Niektórzy ludzie identyfikują świat własnych wartości i poglądów z prawdą uniwersalną. Nie byłoby w tym niczego niewłaściwego, gdyby traktowali swój ogląd rzeczywistości jako etap rozwoju indywidualnej świadomości, a więc zachowali elastyczność, jak również nie usiłowali narzucać innym swoich przekonań jako prawdy objawionej.
Istnieje nieskończona liczba indywidualnych rzeczywistości uwarunkowanych jedyną i niepowtarzalną drogą rozwoju każdej istoty. Istnieje jednocześnie określona ilość tak zwanych rzeczywistości uzgodnionych stworzonych przez istoty na podobnym poziomie rozwoju świadomości własnej. Nie oznacza to jednak że taki zbór stanowi jednorodną papkę przekonań i sposobów wyrażania siebie.
Istoty tworzące model rzeczywistości na bazie Zasady Odrębności, opierającej postrzeganie rzeczywistości z perspektywy informacji płynących ze świata zmysłów, mają duży problem z wypracowaniem zasad funkcjonowania społeczności. Silniejsze jednostki usiłują narzucić innym własną wizję rzeczywistości, często używając różnych form przemocy.
Wygrywają lepiej usytuowani. Ta gra toczy się od zarania dziejów i nie znalazła pozytywnego zakończenia.
Zwykły człowiek niewiele ma do powiedzenia w tej grze. Pełni zazwyczaj funkcję "mięsa armatniego". Kiedy określone jednostki osiągną swoje cele, zostaje potraktowany przez prominentów jak bezużyteczna szmaciana lalka.
Przemoc ma różne oblicza. Dopóki ludzie nie zrozumieją, swej duchowej tożsamości, a tym samym Jedynego Źródła istnienia wszystkiego i wszystkich, nie zmienią paradygmatu na bazie którego rozwijają się ich osobowości. Brak zmiany oznacza że gra, którą obserwujemy na tym poziomie rozwoju świadomości, będzie toczyła się dalej, a jej kolejne etapy przewidywalne.
