Witaj na blogu!

Teresa Maria Zalewska

Teresa Maria Zalewska

Absolwentka Akademii Medycznej w Warszawie, lekarz specjalista chorób zakaźnych, autorka licznych felietonów dotyczących sztuki tworzenia zdrowego, harmonijnego życia, autorka i współrealizatorka cyklicznych zajęć warsztatowych o charakterze terapeutycznym i rozwojowym.

URL strony: http://www.obkvega.com

Rozwój MDXCIII

Każdy człowiek, to boska forma Życia. W ziemskiej podróży potrzebuje zaakceptować własną boskość i lekcje, w ramach, których ujawnia ją poprzez samorealizację.
Odnowa, Budowa, Kreacja to klucz do wyłaniania się kolejnych częstotliwości Esencji, którą jesteśmy w swej pierwotnej naturze.
Ból towarzyszący procesowi dotyczy uwolnienia starych wzorców tworzenia i doświadczenia siebie.
Przemija im mniejszy opór stawiamy.
Co zostaje?
JA – Jestem.
Wokół tego pierwotnego bytu, wyposażeni w nowe zrozumienie siebie, tworzymy kolejne doświadczenia.
Odkrywamy nieustannie nieznane oblicze siebie.
Mądrość, która jest następstwem doświadczeń, służy do bardziej świadomych wyborów.
Zmiana, to jedyny pewnik.
Cieszmy się sobą na każdym etapie podróży bez względu na okoliczności.
Życie, to piękny dar.
Zaoferujmy sobie Miłość i rozpostrzyjmy skrzydła do wysokich wibracyjnie lotów.
Inni....
Ludzie przychodzą i odchodzą.
Jeśli rezonujemy ze sobą, rozwija się piękne doświadczenie, dzięki któremu urzeczywistniamy Esencję w obszarach zarezerwowanych jedynie dla relacji z innymi.
Prawo Rezonansu określa możliwości takiej realizacji.
Bez względu na sposób, w jaki realizujemy swój potencjał, istotna jest zgodność z odczuciem (język Duszy).
Wówczas nasza podróż przebiega harmonijnie, a skutki kolejnych wyborów są odczuwalne bardzo pozytywnie w codziennym doświadczeniu.
Pamiętajmy...
Samoobserwacja i czujność, to nasi najbardziej życzliwi sprzymierzeńcy w procesie samopoznania w wyższych częstotliwościach.
Podróż trwa.
Szczęśliwości w doświadczeniu.
Błogości w Ciszy.

Rozwój MDXCII

Kiedyś przeczytałam zdanie: „nie zadawaj się z cierpieniem, bo można się nim zarazić”.
Z mojej perspektywy, człowiek który ma serce wypełnione Miłością, „zadaje się z cierpieniem”, bowiem wie, że Życie jest niepodzielną Jednością.
Ucieczka od cierpienia oznacza konieczność uwolnienia własnych blokad emocjonalnych, a tu pomoc cierpiącym wspiera proces uzdrawiania siebie.
Dlaczego?
Pomagamy jedynie wtedy, kiedy nasze działanie odzwierciedla odczucie, co oznacza, że źródłem decyzji jest serce.
Wówczas, wspierając innych, dostrajamy się do wibracji uczuć wyższych, które uzdrawiają również nas.