
Czy dostrzegasz różnicę pomiędzy dogmatem, a koncepcją?
Dlaczego lęk w odczuciu jest najsilniejszym sprzymierzeńcem dogmatu i wrogiem nowych koncepcji?

Czy dostrzegasz różnicę pomiędzy dogmatem, a koncepcją?
Dlaczego lęk w odczuciu jest najsilniejszym sprzymierzeńcem dogmatu i wrogiem nowych koncepcji?

Jeśli człowiek jest realnie przygotowany na rozwój w oparciu o nowe koncepcje, otrzymuje taką możliwość. Pojawia się nowa wiedza i ludzie - podróżnicy po bezmiarze wiedzy Oceanu Ducha.
Jeśli jedynie deklaruje chęć poznania z poziomu umysłu, jak płomień - szybko "strzela w górę", a potem równie szybko gaśnie.
Potrzeba mu jeszcze wielu doświadczeń, by wrócił do miejsca, z którego rezygnuje. Gotowość w umyśle, często inspirowana przez wybory innych, nie jest jednoznaczna z przygotowaniem wewnętrznym do nowej, choćby najbardziej rozwijającej zabawy.
Istnieje wiele poziomów, na których nawiązywane są i realizowane relacje międzyludzkie. Czasami ludzie oferują sobie cenną wiedzę i odchodzą do innej przestrzeni. To naturalne zachowania w nieustannie zmieniającym się świecie wewnętrznych potrzeb człowieka. Rzadko spotyka się więź, która jest długotrwałą rozwijającą relacją, choć taki rodzaj związków międzyludzkich jest wspaniałym miernikiem naszego własnego wzrastania.
Z mojej perspektywy ten rodzaj relacji wynika z realizacji siebie na bazie Energii Miłości.
Sposób komunikacji jest również uwarunkowany. Jeśli człowiek kreuje z odczucia, czyli jest najbliżej siebie samego, sposób porozumiewania się będzie zgodny z tym, co czuje i myśli na dany moment, często trudny do przewidzenia. Jeśli bazę stanowi zaprogramowana podświadomość, sposób, w jaki wchodzi w interakcję z ludźmi o podobnych cechach, będzie przewidywalny.

Miłość jest naturalną energią, która łączy wszelkie istnienie. Jej przejawy są różne, ale ciepło, serdeczność, akceptacja i wsparcie są wyrażane bez względu na poziom rozwoju świadomości.
Miłość jest otwarta na wszelkie możliwe sposoby przejawiania się przez inne istoty. Nie osądza, nie potępia, bo kogo ma potępiać? Samą siebie?
Miłość poszukuje rozwiązań tam, gdzie żądza zaspokojenia swoich ambicji nigdy nie dociera.
Żądza jest ślepa. Istota kreująca z poziomu żądzy jest całkowicie skupiona na sobie, na realizacji własnych wizji i wyobrażeń. Inni są jedynie pionkami w jej grze. Przedmiotowe traktowanie wszystkich i wszystkiego jest ustanowioną normą w relacyjności. Potrzeby, uczucia, całokształt życia innych istot są niedostrzegalne. Kiedy pionek przestaje odgrywać wyznaczoną rolę, wyrzuca się go na śmietnik. Bezceremonialnie, bezdusznie. Ta niegodziwość traktowana jest również z perspektywy ofiar jako norma!!!
Co można powiedzieć o poziomie rozwoju ludzkich uczuć, skoro ofiary same, bez cienia zrozumienia, udzielają wsparcia tym, którzy ich niszczą?
Często, dla uzasadnienia swoich wyborów i działań obliczonych na realizację ich wyobrażeń, ludzie kierowani przez żądzę podbudowują swoje stanowisko filozofią, posługując się przystającymi do ich potrzeb i wyobrażeń elementami wiedzy oferowanej przez autorytety. Istoty wspierające ich działania są jedynie tłem do budowania wielkiego ego. I choć czasami realizują swój projekt, nie znajdują w tym swego spełnienia, satysfakcji, dokładnie tego, czego poszukują w realizacji.
Świat budowany przez Miłość jest wyrażeniem najwyższej Prawdy na danym etapie rozwoju.
Świat budowany przez żądzę skazany jest na porażkę, a istoty w tym uczestniczące, bez względu na ilość wygranych bitew, bez względu na uzyskane splendory czy pieniądze, na doświadczanie bólu i cierpienia.
Dlaczego?
Czy dostrzegasz niebezpieczeństwo wszelkich uzależnień?
Co się dzieje, kiedy Twój narkotyk pod postacią innej istoty, przedmiotu czy możliwości, z którymi wiąże się Twoje poczucie zadowolenia, zostanie Ci odebrany?
W świecie, gdzie istnieje labilność emocjonalna i związana z nią niestabilność na poziomie umysłu (poziom rozwoju świadomości), wszelkie uzależnienia prowadzą wcześniej czy później do doświadczenia bólu i cierpienia.
Nie identyfikuj wyboru płynącego z poziomu intuicji z odrzuceniem czegokolwiek czy kogokolwiek. To jedynie Twoja ocena sytuacji.
Każdy człowiek ocenia ludzi, wydarzenia, siebie samego z perspektywy ukształtowanych ewolucyjnie cech, preferencji i przekonań. Baza ta zmienia się w miarę nauki przez doświadczenie.
Tak więc, jeśli kogoś oceniamy czy osądzamy, tak naprawdę ujawniamy swój punkt widzenia, swoje przekonania, swoją indywidualną prawdę, a nie realną wiedzę o innej istocie. Często nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo się mylimy.
Harmonia w relacjach wymaga szacunku i respektowania odmienności. Taka postawa rodzi się ze zrozumienia siebie jako dynamicznie rozwijającej się świadomości i potraktowania innej istoty, jako manifestacji tego samego Źródła. Różnice w rozumieniu rzeczywistości wynikają z jej pojmowania, co wiąże się z poziomem rozwoju świadomości.