Wielu poznanych przeze mnie ludzi pragnie doświadczyć bajkowego życia, życia w komforcie uczuciowym, zawodowym i finansowym. Ich tęsknota wyraża się, choćby na FB poprzez wystawianie bajkowych zdjęć, pięknych krajobrazów czy mądrości wyrażanej poprzez słowa, swoje, bądź uznanych autorytetów.
Często istoty te wkładają wiele pracy dla realizacji własnych marzeń, ale po pewnym czasie, zniechęcone, rozczarowane rezultatami odbiegającymi od wyobrażeń, rezygnują.
Są również i tacy, którzy rezygnując z własnych marzeń, "uciekają" od rzeczywistych wyzwań życiowych w świat odległy od ich pragnień, ale z ich punktu widzenia osiągalny w realizacji i lukratywny z perspektywy społecznego uznania. Nie biorą pod uwagę oczywistego faktu, że ich własny, realny rozwój, zawsze wiąże się z wykonywaniem czynności (lub brakiem działania), jeśli dana istota w sposób naturalny, cieszy się z własnego wyboru.
Dlaczego rezygnujemy z tworzenia życia na którym nam zależy?
Dlaczego poddajemy się negatywnym opiniom bądź osądowi innych?
Dlaczego nie ufamy sobie, swojemu sercu?
Każda ludzka istota, to cząstka Absolutu, Źródła wszystkiego, co JEST. Skąd płynie zwątpienie, skąd pomysł, że to właśnie my zostaliśmy pozbawieni tej cząstki potencjału, dzięki któremu możemy stworzyć, to czego pragniemy?
