Witaj na blogu!

Teresa Maria Zalewska

Teresa Maria Zalewska

Absolwentka Akademii Medycznej w Warszawie, lekarz specjalista chorób zakaźnych, autorka licznych felietonów dotyczących sztuki tworzenia zdrowego, harmonijnego życia, autorka i współrealizatorka cyklicznych zajęć warsztatowych o charakterze terapeutycznym i rozwojowym.

URL strony: http://www.obkvega.com

Rozwój XXV

Przekonania.
Tworzą bazę dla kreatywności.
Niszczą, albo prowadzą do rozwoju.
Otwierają na nowe, lub zamykają w świecie podyktowanym przez lęk.
W jaki sposób kształtujemy matrycę dla naszego samowyrażenia?

Predyspozycje do rozwoju określonych przekonań przynosimy wraz z narodzinami. Środowisko naszego życia utrwala je bądź...obdarowani duchem wolnego myślenia, zaczynamy ich weryfikację.

Skoro przekonanie stanowi początek naszego działania, przyjrzyjmy się rezultatom jego realizacji np. jeśli naszym przekonaniem jest "konieczność" wypicia alkoholu, popatrzmy na konsekwencje. Uzależnienia są dramatyczną formą przekonań, ale bardzo obrazowo ukazują konieczność ich transformowania.

Potrzebna jest "nowa" wiedza. Czasami przypływa drogą intuicyjnego wglądu (pomysły, wizje), częściej pochodzi od innego człowieka.

Rozwój XXIV

Emocje mają ogromny wpływ na jakość naszego doświadczenia życiowego i rozwój świadomości. W jaki sposób wykorzystujesz emocje w swoim doświadczeniu?

W mojej pracy często spotykałam ludzi pragnących za wszelką cenę "wyciszyć" umysł i stępić wszelkie odczuwanie. Dotyczyło to w głównej mierze istoty bardzo wrażliwe, subtelne, często bardzo kochające.

Narzędzia, którymi posługiwały się dla tak zwanego wyciszenia emocji, były bardzo różnorodne. Jedni wpadali w pułapkę uzależnienia od alkoholu, inni ślepo ufając magicznej złotej tabletce, wkraczali w świat leków psychotropowych.
Oddzielną kategorię stanowiły osoby aspirujące do różnych ścieżek rozwoju własnego.

Niszczycielskie oddziaływanie alkoholu i leków jest znane w medycznym piśmiennictwie naukowym. Skutki wiążące się z praktykowaniem różnych technik rozwoju osobistego, często pozostają w głębokim cieniu.

Pewnego razu zostałam poproszona na wizytę lekarską do znanej w kręgach buddystów kobiety. Była niezwykle subtelną osobą o łagodnym, ciepłym rysie osobowości. Przed laty w związku z wykonywanym zawodem, doświadczyła destruktywnego wpływu stresu na jej wrażliwy organizm. Odsunęła się od obciążającego emocjonalnie trybu życia i zatopiła w buddyjskich praktykach wyciszania umysłu.