Czy można zaprogramować się na Miłość?
Z mojej perspektywy, nie, ponieważ Miłość Jest.
Można natomiast rozwijać pozytywność, która ma wpływ na rozwój uczuć wyższych i w konsekwencji prowadzi do odkrycia esencji Miłości we własnym sercu.
W świecie różnorodności informacji, warto skupić się na swoim sercu, na odczuciu, zanim zapakujemy do swej podświadomości bezużyteczne z perspektywy własnego wzrostu, treści.
Serce w przeciwieństwie do umysłu, skutecznie oddziela "ziarno od plewy" a tym samym umożliwia opcjonalny wybór w kontekście realnych potrzeb.
Transformację postrzegania siebie i rzeczywistości inicjuje myśl, ale tylko ta, na bazie której budujemy swoje nowe doświadczenie.
Rozwój, to wielość wyborów i doświadczeń, wnioskowania i poszerzania oglądu siebie i rzeczywistości, zanim dorośniemy do realizacji siebie z poziomu odczuwania Miłości Uniwersalnej.
Miłość Uniwersalna w wyobrażeniu nie jest tym samym, co stan świadomości jedności ze wszystkim, co Jest, a tym samym Miłość do wszystkich i do wszystkiego w odczuciu.
Myśli i wyobrażenia możemy zmienić szybko, lecz transformacja świata odczuć, to powolny proces.
Programowanie na zmianę nie jest tożsame z realną transformacją.
Na czym polega transformacja emocjonalnego wymiaru człowieka?
Jaki wpływ na transformację wymiaru emocjonalnego człowieka ma samorealizacja z odczucia siebie na tu i teraz?
Czy realizacja siebie z odczucia na tu i teraz jest tożsama z urzeczywistnieniem siebie jako Miłości Uniwersalnej czy raczej jest preludium do takiej realizacji?
Co oznacza termin być świadomym?
Czy świadoma istota może skrzywdzić inną istotę?
Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska
