Kochać to znaczy odczuwać Miłość. Tymczasem większość nas tworzy swoje doświadczenia z poziomu zaprogramowanego umysłu.
Nie czuje Miłości, ale presję działania, którą identyfikuje z Miłością.
Prowadziłam wiele seminariów i zajęć warsztatowych. Wspólnie z uczestnikami, poprzez metody, które można określić jako szeroko pojętą arteterapię, koncentrowaliśmy się na uwalnianiu bólu emocjonalnych blokad, matrycy do tworzenia życia wypełnionego cierpieniem. Dwanaście tysięcy godzin zajęć warsztatowych uświadomiło mi skalę problemu. Nie poczujesz Miłości, tylko dlatego, że tego pragniesz, że rozumiesz jej rolę w rozwoju świadomości. Zakochanie może inicjować odkrycie Miłości lub nie.
Podróż do serca własnego to najczęściej proces uwalniania starych matryc tworzenia w oparciu o wtórną tożsamość Duszy, którą identyfikujemy jako siebie.
Wymaga wiedzy intuicyjnej, determinacji i konsekwencji, uporu i wytrwałości, odwagi i nieugiętości, a więc całego zespołu szlachetnych cnót, aby wydobyć na powierzchnię diament — Miłość w odczuciu.
Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska
Fot. Sara Stępień
