Witaj na blogu!

Rozwój MCCCLXXV

Rozwój MCCCLXXV

Znalazłam serce na tej drodze.

1. Etap.

Czarny bruk życia obmywany niebieskim Światłem. Nieopisany ból, cierpienie, gorycz, rozpacz.
Intensywne poszukiwanie wyciszenia emocjonalnego poprzez wielość metod oferowanych przez uzdrowicieli, myślicieli, sztukę, religie.

2. Etap.

Mur z cegieł pokryty pomarańczowymi sercami.
Kiedy ucichła burza emocji i chaos myśli, pojawiło się nowe zrozumienie siebie i rzeczywistości.
Ujrzałam, iż jestem twórcą własnych doświadczeń, że ludzie, których przyciągam, oferują mi ukazanie prawdy o moim wewnętrznym świecie.
Tu rozpoczęłam budowanie Miłości do siebie poprzez myśli, słowa i czyny, prowadząc samoobserwację, eliminując niesłużące rozwojowi relacje i artefakty.

3. Etap.

Droga różowo-zielona otulona fioletowym Światłem, Miłością i Mądrością Ducha, wiedzą intuicyjnego wglądu.
Rozwijając uczucia na drodze budowania Miłości własnej, dotarłam do odczucia Miłości. Kreacja serca to etap szybkiego wzrostu w energię, poszerzania wglądu, zmiany jakości doświadczeń bez krzywdzenia siebie i innych.
Wykorzystujemy na tym etapie całą mądrość zdobytą poprzez doświadczenia poprzednich etapów.

4. Etap.

Jedność w Wielości i Wielość w Jedności.
Nowa era w dziejach Ziemi, budowa nowego modelu życia na bazie odczuwania Jedności ze wszystkim i ze wszystkimi. To przyszłość planety.
Może pomoże Ci w odkryciu tego, co ukryte, ale zawsze obecne.


Budowanie Miłości do siebie, swego życia, to trudny etap rozwoju człowieka. Wielu ludzi obciążają programy, które z różnych powodów pojawiły się na drodze edukacji.
Miłość własną często identyfikuje się z egoizmem, co utrudnia rozwój serca własnego.
Miłość własna budujemy poprzez wybory i doświadczenia, których źródłem jest odczuwanie siebie.
Egoizm budujemy na bazie wyobrażenia o sobie.
To wielka różnica i odległe od siebie następstwa.
Realizacja z wyobrażenia o sobie oddala człowieka od człowieka, buduje mury zbudowane z niechęci, zawiści, zazdrości i cierpienia, jeśli nie potrafimy uzyskać założonych celów.
Następstwem samorealizacji na bazie odczucia siebie na tu i teraz jest odczuwanie przepływu, stan uskrzydlenia zwany Miłością bezwarunkową.

Nie martw się, jeśli nie odczuwasz Miłości.
Konsekwencja, cierpliwość, upór, wytrwałość, wytrzymałość w realizacji z odczucia siebie na tu i teraz, zaowocuje odczuciem Miłości.
Bądź świadom, co wybierasz.
Bądź świadom, co czynisz.
Budda podpowiada: czyń to, co Twoim zdaniem, Miłość uczyniłaby.

Im częściej źródłem wyboru jest odczucie siebie, tym łatwiejsza podróż, przyjemniejsze doznania.
Odrzucenie wyobrażeń dotyczących tego, co powinieneś, czy naginanie odczuwania siebie do oferty innych, wydłuża podróż do odkrycia Miłości we własnym sercu.
Czy pielęgnując cudzy ogród, Twój własny zakwitnie pięknem różnorodności form, harmonią i porządkiem, które są darami niebios?

Skup się na odczuciu siebie. Twórz i obserwuj.
Uwalniaj idee, w których zgasło życie.
Podziękuj doradcom i zachłannikom żerującym na Twoim potencjale dla własnych korzyści bez jakiejkolwiek wymiany energii.
Wszystko, czego potrzebujesz na drodze rozwoju własnego serca, przyniesie odczucie.
Zaufaj bez względu na okoliczności zewnętrzne, bez względu na ból i cierpienie, które zawsze pojawia się, kiedy stare wzorce tworzenia ulegają destrukcji.
Jesteś centrum własnego świata. Zaproś do niego myśli najwyższej jakości korespondujące z odczuciem siebie. Wybierz spośród nich te, które pragniesz urzeczywistnić.
Ciesz się sobą, własną twórczością i buduj wiarę w siebie.

Podążając drogą samorealizacji z odczucia siebie na tu i teraz, odkrywasz skarby swego potencjału, ale również stłumiony ból, lęk, zduszone cierpienie.
Nie obawiaj się tych uczuć. Można uwolnić jedynie to, czego jesteś świadomy.
Pamiętaj, zwłaszcza wtedy, kiedy negatywny makijaż emocjonalny wypełni czas Twego życia, że Nicość, Esencja, Pustka, to Centrum Twojej Istoty, to Źródło, z którego jako uwarunkowana forma, czerpiesz pomysły, aby zintegrować się z wyższymi częstotliwościami dla ich wyrażenia i transformacji postrzegania tak siebie, jak i wszystkiego, co Jest.

Czasami trudności w realizacji z odczuwania siebie zniechęcają do kontynuacji procesu wzrostu.
Nie zniechęcaj się.
Odczucie to język Duszy, która wie, co chciała odkryć, korzystając z formy i w jaki sposób urzeczywistnić.

Dokąd prowadzi samorealizacja z odczucia siebie?
Z mojego oglądu do odkrycia Miłości w odczuciu.

Kolejny, trzeci etap rozwoju, to kreacja serca.
Cóż to oznacza z mojej perspektywy?
Często identyfikujemy kreację serca z realizacją siebie z wyobrażenia o Miłości.
Wyobrażenie o Miłości to program, który otrzymaliśmy w ramach edukacji rozumianej jako kształtowanie osobowości na bazie etyki moralnej czy dogmatów ramujacych życie jednostki i całej społeczności.
Różnicę pomiędzy zaprogramowaniem a odczuciem można dostrzec w kreacji.
Spójrz na zachowanie ludzi w sytuacjach kryzysowych.
Kochający człowiek podejmuje decyzję służącą życiu spontanicznie, często ratując innych. Człowiek zaprogramowany na Miłość spekuluje nad zasadnością wykonania działania.
Zazwyczaj wybiera to, co nie uszczupla jego zasobów, służy pomnażaniu dóbr lub wygody.

Kreacja serca.
Odczuwając Miłość (różowe tło obrazu), odkrywamy w ramach kreacji skarby Duszy. Na obrazie Duszę symbolizuje centralnie umieszczony diament.
Inspiracje z Duszy służą jako baza, z której pozyskujemy koncepcje do urzeczywistnienia.
Ich realizację symbolizują 3 pomarańczowe lotosy.
W miarę podnoszenia w ten sposób poziomu wibracji niższa gwiazda — nasza osobowość (na obrazie symbolizowana jako gwiazda pięcioramienna), transmutuje, wzbogaca się o dary Nieba — szlachetne cnoty.
Zespół szlachetnych cech charakteru stanowi kod dostępu do wyższego wymiaru i umożliwia pozostanie w nim.

 


Ostatnim etapem podróży z odczucia siebie jest Jedność w Wielości i Wielość w Jedności.
Na rysunku symbolizuje go tęczowa droga.
Źródłem kreacji jest odczucie Jedności wszystkich i wszystkiego na każdą chwilę życia.
Następstwem — zmiana wymiaru.


Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska



Fot. Sara Stępień

Więcej w tej kategorii: « Rozwój MCCCLXXIV Rozwój MCCCLXXVI »
Powrót na górę