Cała sztuka cudów w mocy pustego serca mieszka, OM-karą wypełnionego do ostatniej komórki sercowego „mieszka”.
Drogą do tego poziomu świadomości, do Ciszy, jest samorealizacja z odczucia Miłości.
***
Kiedy dokonasz wyboru, bądź konsekwentny w realizacji.
Jeśli nie trafisz tam, gdzie chcesz, na pewno zdobędziesz cenną wiedzę o sobie i rzeczywistości.
To też ważne.
Upór, konsekwencja i wytrwałość, są istotne w ramach samorealizacji bez względu na kierunek podążania.
Dla mnie liczy się jasność sytuacji, w której znajdują się wszyscy zainteresowani.
Każda zmiana jest jak domino.
Porywa z impetem całość układanki bez względu na to, kim jest ten, który ją ułożył.
Prawo Rezonansu oraz Prawo Przyczyny i Skutku ujawniają precyzyjnie intencje, jak również określają następstwa.
Świadomy wybór bierze pod uwagę całokształt,
Ale... wybór należy do nas.
***
Słuchajmy naszego serca.
Zaakceptujmy siebie w roli własnego mentora i mistrza.
Zaufajmy intuicji i wybierajmy inspiracje harmonizujące z Miłością.
A inni...
Pozwólmy odejść tym, którzy nie chcą, nie mogą, nie mają czasu czy akceptacji dla naszego zrozumienia siebie, czy oglądu rzeczywistości, dla współtworzenia rzeczywistości w ramach współpracy i wspólnej zabawy.
Nie obawiajmy się samotności, o której nawet myśl, wielu ludzi paraliżuje.
Jeśli zaufamy życiu, a przede wszystkim, sercu, pojawi się wszystko, co służy dalszemu naszemu najwyższemu dobru.
Sami czy w towarzystwie, poszybujemy do świata wyższych wibracji, gdzie Miłość inspiruje, a jej moc, umożliwia urzeczywistnienie i w konsekwencji, zmianę wymiarów.
***
Świadomy rozwój serca skutkuje stałym wzrostem wibracji na wszystkich poziomach ludzkiej istoty, poszerza ogląd rzeczywistości i prowadzi do odczucia Jedności ze wszystkim, co Jest.
Miłość jest drogą powrotną Duszy do Światła.
Dlaczego tylko Miłość może transformować nasze przekonania i zmieniać doświadczenie siebie?
Dlaczego jedynie Miłość integruje w pełni ze Światłem całość naszej istoty i umożliwia zmianę wymiaru?
Ponad Miłością jest Nicość.
Zanurz się w błogość Ciszy.
Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska
