Witaj na blogu!

Rozwój MDXXVI

Rozwój MDXXVI

Cuda…
Boskie siddhi…
Mistrzowie nigdy nie cenili ich obecności. Traktowali jako etap rozwoju, który jest szczególnie niebezpieczny.
Dostrzegali bowiem, że owe moce są pułapką, która zatrzyma ich na danym etapie wzrostu w wibrację. Zatrzyma poprzez słabość ego, dla którego pieniądze i splendory, jak również władza stanowią atrakcję.
Jezus na pustyni mamiony bogactwem materialnym przez szatana, Budda, któremu oświecenie utrudniały wizje pięknych kobiet.
Trzeba wielkiej samodyscypliny i integracji z własnym celem, aby nie ulec owym atrakcjom.
Choć stanowią iluzję umysłu, są niezwykle silne.

W kwestii uzdrowienia.
Nawet jeśli uzyskasz poprawę poprzez Boskie siddhi u nieprzygotowanego do uzdrowienia pacjenta, będzie ona krótkotrwałym przerywnikiem w morzu cierpienia, po czym jego dotychczasowe przekonania i wzorce tworzenia, przyczynią się do zamanifestowania kolejnego problemu lub wznowy tego samego schorzenia.
Jeśli posiadasz moce uzdrawiania, uświadom pacjenta, w jaki sposób może pracować nad sobą, aby uwolnić matrycę, na bazie której patologia powstała, aby nie tworzył kolejnego problemu. Często wymaga to całkowitej zmiany stylu życia.
Jeśli schorzenie jest nauczycielem Miłości, problem ustąpi dopiero wtedy, kiedy otworzymy serca na odczuwanie tej wibracji.

 

Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska


Fot. Sara Stępień

 

Więcej w tej kategorii: « Rozwój MDXXV Rozwój MDXXVII »
Powrót na górę