Jak wyglądają nasze relacje?
Z mojego oglądu, relacje są „wykorzystywane” do wszystkiego, tylko pomijają ten aspekt, dla którego warto w nie wchodzić: pomijają ucztę bliskości, możliwość podzielenia się własnym oglądem rzeczywistości, okazaniem wielobarwnej tęczy uczuć, wspólnej zabawy i nauki.
To prawdziwe święto, wielka uczta Ducha, kiedy istoty spotykają się, by na wspólnej biesiadzie celebrować życie.
Czy potrafimy wspólnie bawić się i rozwijać? Czy potrafimy dostrzegać w sobie bezcenny diament – życie, które daje nam możliwość budowania własnego świata, świata własnych niepowtarzalnych wartości i zasad?
Czy potrafimy życie celebrować?
***
W ramach samorealizacji doświadczałam wielu stanów emocjonalnych – od głębokiego smutku do lekkości bijącego Miłością serca.
Dostrzegłam jak niewiele potrzebujemy, aby odczuwać spokój, radość, zadowolenie.
Ujrzałam absurdalność eskalacji (przez środowisko życia) sztucznych potrzeb, których zaspokojenie miało „zagwarantować” poczucie szczęścia – stan świadomości, który jest naszą pierwotną Naturą.
Kto i dlaczego nauczył nas braku zaufania do własnej mądrości?
Autor: Teresa Maria Zalewska
Fot. Sara Stępień
