Relacje międzyludzkie są źródłem wiedzy, radości i spełnienia lub nieustającego niepokoju, smutku i wielu patologii społecznych oraz schorzeń natury psychosomatycznej.
W jednej ze swych znakomitych książek Barbara Ann-Brennan identyfikuje ludzkie relacje z pozytywnymi lub negatywnymi kontraktami. Pozytywne, mają miejsce wówczas, gdy istoty tworzą układ dzięki któremu mogą wyrazić siebie w sposób możliwy jedynie w bliskiej relacji. Są dojrzałe i niezależne, a relacja wzbogaca jedynie ich doświadczenie siebie. Kontrakt negatywny, to relacja nieharmonijna, niosąca wiele bólu i cierpienia. Osoby tworzące ją uczą się troski o siebie, miłości i dokonywania wyborów na bazie głębokiego zrozumienia swych pragnień i potrzeb.
Wszystkie relacje są nośnikiem wiedzy o nas samych. Weryfikują poglądy, transformują przekonania i w ten sposób odkrywają całe bogactwo i złożoność życia.
Wielką sztuką jest umiejętność dostrzegania pozytywnych aspektów relacji trudnych, niosących ból i cierpienie. Ale każda negatywna emocja jest bogatym źródłem wiedzy o naszych realnych potrzebach. To, czy potrafimy je określić i dokonać zmian jest uzależnione od szacunku do własnego istnienia i gotowości wewnętrznej.
Miłość własna inspiruje również do odkrywania własnych sposobów radzenia sobie ze stanem dysharmonii emocjonalnej w sposób najkorzystniejszy z możliwych. W ramach prowadzonych przez OBK Vega zajęć warsztatowych, wykorzystywaliśmy elementy uzdrawiania dzięki sztuce tańca, ćwiczeniom Falun Dafa czy technikom plastycznym.
Po pewnym czasie uczestnicy zajęć wypracowali edukacyjne podejście do problemów pojawiających się w relacjach trudnych, pogłębili wiedzę o swych realnych potrzebach i pragnieniach, jak również nauczyli się transformować nisko wibracyjne emocje do odczuwania spokoju.
Wiedza o sobie wyniesiona z trudnych, negatywnych kontraktów posłużyła im jako baza do budowania doświadczeń najbardziej odpowiadających ich marzeniom i oczekiwaniom. Zrozumieli, że swój świat mogą zmienić tylko w jeden sposób: rozumiejąc swoje potrzeby i zmieniając własne przekonania dotyczące priorytetów i preferencji.
Nie zmienimy drugiego człowieka, o ile on sam nie chce tego uczynić. Możemy trwać w negatywnych kontraktach tak długo, jak długo pragniemy, jak dużo czasu potrzebujemy, by zobaczyć siebie i swoje potrzeby, ale jeśli już je znamy, dokonajmy wyboru najwłaściwszego dla siebie, wyboru, gdzie ujrzymy miłość i troskę o siebie.
Czasami uwolnienie z negatywnego kontraktu uwalnia ogromną ilość energii, którą pochłaniał trudny związek.
Nie spieszmy się jednak z podejmowaniem decyzji. Dorośnijmy wewnętrznie do wykonania kolejnych kroków. Pośpiech często owocuje nieprzemyślanymi decyzjami.
Świadomość wyzwala nie od negatywnych uczuć, nie od okoliczności życiowych, ale od pojmowania siebie w kategoriach osobowości jako jedynej tożsamości.
Świadomość jest światłem rozświetlającym mrok będący dziełem naszego umysłu.
Świadomość procesu twórczego oznacza poznanie mechanizmów rządzących kreacją.
Jeśli posiadasz wiedzę, ale pomijasz jej praktyczne zastosowanie, co wzrośnie w Twym doświadczeniu nowego?
Czy świadomy siebie człowiek jest w stanie skrzywdzić kogokolwiek?
Tam gdzie jest Miłość w odczuciu, tam jest Prawda w wyrażaniu siebie. Tam gdzie jest Prawda, tam jest uczciwość w relacji z samym sobą i z innymi. Tam gdzie jest uczciwość w relacjach, jest spokój. Tam gdzie jest spokój w odczuciu, jest harmonia. Tam gdzie jest harmonia, istnieje Jedność ze wszystkim, co JEST.
Dlaczego wybieramy ludzi, miejsca, okoliczności, które w doświadczeniu niosą ból i cierpienie?
Czy potrafimy wnioskować i zmieniać swoje przekonania, które odpowiadają za wybory niosące przykrości i doświadczenie cierpienia?
Dlaczego pomimo wiedzy wyniesionej z doświadczenia nie chcemy zmienić własnych przekonań, a co za tym idzie tkwimy w niekorzystnej emocjonalnie sytuacji?
"Największym skarbem na Ziemi i w niebie jest kochanie siebie".
Czy kochająca siebie istota wybiera krzywdzącą ją relację?
Dlaczego człowiek "świadomy" swoich potrzeb wybiera niekorzystne emocjonalnie układy partnerskie?
Dlaczego postrzegając problem usiłujemy rozwiązać go poprzez manipulowanie sobą lub innymi przez co komplikujemy sami swoją niekorzystną sytuację?
Jeśli możemy cokolwiek zmienić, to jedynie swój własny stosunek do siebie. Kochająca siebie istota nie przyzwala innym na krzywdzenie jej nawet w warunkach wskazujących na ograniczenie wolności ciała. Jej duch zawsze pozostaje wolny. Jeśli doświadczasz krzywdy zastanów się nad stosunkiem do samej siebie i uwolnij od przekonania, które trzyma Cię w szponach zniewolenia przez drugiego człowieka.
Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska
Ilustracja: "Winterise" autorstwa Antony Cooper
