Witaj na blogu!

Rozwój CCXLVII

Spring crocus flowers by Roksana Bashyrova on 500px.com

Czy rozwój jest skończonym procesem wzrastania?
Z mojej perspektywy - nie.

Biorąc pod uwagę aspekt Rzeczywistości dotyczący odkrywania w działaniu własnej doskonałości... Czy nie możemy bardziej doskonale, niż w danym momencie, na danym etapie rozwoju, wyrażać własnego potencjału Miłości, Mądrości czy Piękna naszej wewnętrznej natury?

Ludziom tworzącym swoją rzeczywistość w oparciu o własny potencjał, często wydaje się, że uzyskali optimum w ramach urzeczywistnienia. To jest ich prawdą, prawdą ich odczucia na tu i teraz. Wystarczy jednak podniesienie poziomu własnej wibracji - poprzez zmianę miejsca pobytu, nowe otoczenie, techniki relaksacji czy modlitwę, by ich oczom ukazała się nowa możliwość wyrażania siebie, nowe spojrzenie na dotychczasowe osiągnięcia. To początek nowej przygody, nowych możliwości doświadczania, choć silną podstawę tworzy to, co stworzyli w przeszłości. Powoli "przeszłość" wraz ze wszystkim wzlotami i upadkami, ustępuje nowej niewidzialnej strukturze budowanej w oparciu o zmianę dokonaną na poziomie najgłębszych wewnętrznych przekonań. Struktura ta - zespół wewnętrznych cech, będzie naszym wewnętrznym domem, naszą oazą poczucia bezpieczeństwa, aż do momentu, kiedy z niej ponownie wyrośniemy i wyruszymy w poszukiwaniu nowej przygody, w oparciu o bardziej złożony ogląd siebie i swoich możliwości kreatywnych.

Nie przyspieszysz rozwoju niemowlęcia cytując mu księgi święte, ani karmiąc go dietą przeznaczoną dla dorosłego. Ono ma swoją własną, jedyną i niepowtarzalną drogę, na której możesz być, co najwyżej kochającym opiekunem, z miłością, cierpliwie i wytrwale pielęgnującym w dziecku najwyższe wartości, ocierającym łzy, kiedy przyjdą trudne wyzwania, akceptującym najszlachetniejsze wybory. Jednym słowem - mądrym i przewidującym wspornikiem, o ile pomoc w rozwoju innym istotom jest źródłem Twojej własnej satysfakcji, Twojej własnej radości i bazą dla Twego dalszego wzrastania.

Jeśli jednak interesuje Ciebie rola Nauczyciela, najpierw wychowaj swoje dzieci, poznaj wzloty i upadki własne i swego potomstwa, bądź nieskończenie tolerancyjny i cierpliwy, wytrwały i konsekwentny w zaszczepianiu im najwyższych dostępnych dla Ciebie koncepcji służących ich własnemu wzrastaniu, ich najwyższemu dobru, zgodnemu z tym, co wybiorą dla siebie. Kochaj, inaczej nie będziesz wiarygodnym mentorem.Tylko wtedy znajdziesz siłę do pokonania tej drogi i uzyskania wiedzy o sobie i realnych możliwościach innych. Jeśli Twoje wybory będą podyktowane chwilowym dobrym nastrojem, a nie potężną i stabilną siłą Miłości, uzyskasz jedynie wiedzę o własnych brakach.

Jaką wartość przedstawiają dobre rady samotnych mężczyzn dotyczące wychowania dziecka, ludzi, którzy nigdy nie borykali z wyzwaniami, jakie niesie każdy dzień kochającemu ojcu?
Dla mnie wartość niesprawdzonych we własnym doświadczeniu teorii.

Zweryfikuj swoje teorie w praktyce na małym polu działania, a potem poszerzaj je. Inaczej będziesz niewiarygodny. Dla innych, co najwyżej marzyciel żyjący w świecie iluzji. Nie oferuj tego, czego sam nie posiadasz. To mija się z Prawdą i uczciwością. Dla adepta rozwoju duchowego, to poważny problem.

Nie odgrywaj roli "niedzielnego" rodzica, od czasu do czasu zerkającego na postępy wychowawcze, które realizują na co dzień inni opiekunowie Twoich dzieci. Taki sposób "wychowania" wprowadza nieopisany chaos w relacjach wszystkich ze wszystkimi. Jeśli znalazłeś się w takiej sytuacji, pracuj... nad sobą, nad własnymi przekonaniami dotyczącymi Twojej roli w układzie.

Jeśli jednak interesuje Cię doświadczenie siebie jako ojca, pomyśl również o potrzebach i pragnieniach dziecka. Ono będzie zawsze potrzebowało wiele, ale przede wszystkim Twojej Miłości i poczucia bezpieczeństwa, które staną się bazą do ukształtowania silnej osobowości, łodzi, którą pożegluje kiedyś w świat. Popatrz na swoje preferencje dotyczące tworzenia związków. Jeśli lubisz ciągłe zmiany partnerek, jeśli nie potrafisz rozwijać się w obrębie stabilnego układu, lepiej zostaw realizację ojcostwa innym istotom. Twoje dzieci nie doświadczą z Tobą niczego budującego, a w dorosłym życiu będą zmuszone do uwalniania bólu i cierpienia, którego Ty będziesz autorem. Posiadanie dzieci, to wielka odpowiedzialność.

Wiedza płynie zewsząd, ponieważ żyjemy w manifestacji materialnej Jedynego Ducha. O sposobie postrzegania tej Rzeczywistości decydują wewnętrzne cechy, ukształtowane na bazie przeszłych doświadczeń. O tym, czego będziemy doświadczali w przyszłości, zadecydują przekonania, które stanowią dzisiaj bazę do dalszego tworzenia. Zawsze możesz je zweryfikować, bowiem stanowią zmieniającą się strukturę na drodze Twojego rozwoju.

Możesz próbować wszystkiego, ale pamiętaj, że każdy wybór niesie konsekwencje. Jeśli wybierasz z poziomu Miłości, rozwijasz się szybko i sprawnie, bo Miłość dodaje skrzydeł do tworzenia. Wnioski płynące z doświadczenia służą naturalnej przemianie wewnętrznej, ponieważ Miłość, jako baza, jest gwarantem właściwych wyborów. Nie oznacza to jednak, że ominą Cię trudności, że "żeglowanie" zawsze będzie przyjemne. Odkrywanie nieznanych fragmentów własnego potencjału niesie wiele trudnych chwil. "Stare" zderza się z "nowym". To wyzwala pokłady negatywnych emocji, które mogą zmienić kierunek żeglowania na bardzo niekorzystny z perspektywy rozwoju dla Ciebie, jeśli nie trzyma ich na wodzy, nie porządkuje, potężna siła Miłości.

Zasada Jedności na bazie której rozwijają się wysoko rozwinięte istoty, w naturalny sposób reguluje życie całej społeczności. Postrzegając tę samą Energię Ducha we wszystkich formach, istoty te w naturalny sposób szanują wszystko i wszystkich. Rywalizacja jest obcym terminem tak w teorii jak i w praktyce. Siłą motywacji do tworzenia jest naturalna ciekawość, a napędem - Miłość. Takie społeczności rozwijają się szybko, cieszą wiedzą, bawią poznawaniem. Oszczędzają sobie, funkcjonując w taki sposób niepotrzebnego drenażu energii (bólu i cierpienia), który jest skutkiem rywalizacji. Mądrość tworzenia czyni ich życie z naszego punktu widzenia - bajką.

Każdy przejaw życia, to źródło bogactwa wiedzy. Nie lekceważ wiedzy i kochających istot. Szacunek i miłość, zapewnią Ci przychylność i przyjemną podróż. 
Jeśli jednak Twoje serce znużył świat twórczości umysłu, zagłębiaj się w sobie. Znajdziesz tam Ocean Ciszy i błogiego spokoju, nie zmąconego chaosem sprzecznych myśli, koniecznością spekulowania czy reżyserowaniem kolejnego aktu zwanego teatrem życia.

Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska


Ilustracja: "Spring crocus flowers" autorstwa Roksana Bashyrova

 

Więcej w tej kategorii: « Rozwój CCXLVI Rozwój CCXLVIII »
Powrót na górę