Jaki sens ma doświadczenie, które niesie jedynie aspekt odczuciowy, choćby pod postacią ekstazy, jeśli nie ma wiele wspólnego z poznaniem w aspekcie zrozumienia?
Odczucie i zrozumienie są bazą do realnego rozwoju.
Pomnażanie przyjemności w odczuciu przypomina pooszukiwanie przez smakosza nowego rodzaju pożywienia z nadzieją, że wreszcie znajdzie ten jedyny doskonały smak.
Jedni szukają, inni uważają, że to, co doskonałe, samo trafi do ich życia.
Błąd leży w samym założeniu, tak dla pierwszych jak i tych drugich.
Eskalacja konsumpcji prowadzi do znudzenia i coraz bardziej wyrafinowanych sposobów uzyskania i doświadczania satysfakcji. W przeciwieństwie istnieje możliwość wspaniałych doznań na drodze twórczego samo wyrażenia. Im wyższy poziom rozwoju świadomości, im więcej Miłości w odczuwaniu, tym bardziej wysublimowana twórczość i głębsza satysfakcja.
Eskalacja przyjemności, czy gratyfikacja wynikająca z optymalnego doświadczenia siebie dzięki twórczemu samo wyrażeniu?
Czym z Twojego oglądu rzeczywistości, jest integracja przyjemności z gratyfikacją?
Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska
Ilustracja: "Shiny Hearts (Dicentra spectabilis)" autorstwa JS P
