Co oznacza dla Ciebie termin - odpowiedzialność?
Ludzie najczęściej kojarzą odpowiedzialność z rzetelnością wykonywania pracy czy wychowania dzieci. Ale czy potrafimy być odpowiedzialni za nasze myśli, za stan emocji, za wyrażanie siebie w relacjach z innymi?
Relacje, to kopalnia wiedzy o nas samych. Popatrzmy z tej perspektywy na siebie. Potraktujmy zewnętrzny świat jako lustro, by zobaczyć, co udało nam się odkryć w sobie z potężnego potencjału Ducha.
Wielu poznanych przeze mnie ludzi deklarowało pomoc innym. Czuli się odpowiedzialni za środowisko własnego życia, czy wręcz za planetę. Jednocześnie nie dostrzegali, że to, co widzimy jest obrazem nas samych, jest odbiciem zawartości naszego umysłu i umysłów ludzi, z którymi współtworzymy rzeczywistość. Ażeby "doradzać" innym, należy najpierw przyjrzeć się własnym przekonaniom, uporządkować zawartość własnego umysłu, zaprowadzić harmonię we własnym malutkim świecie - w swej rodzinie, miejscu pracy czy środowisku życia. Zebrana wiedza ukierunkuje dalsze wybory, a doświadczenia, posłużą do podejmowania coraz szerzej zakrojonych działań na rzecz wspólnego dobra.
Czy jesteśmy rzeczywiście odpowiedzialnymi istotami jeśli nieustannie wtrącamy się w życie innych ludzi zaniedbując jednocześnie siebie?
Każda myśl jest potencjalnie twórcza. Czy potrafisz określić ile z 60 000 myśli przepływających w ciągu doby przez Twój umysł, potrafisz kontrolować?
Czy człowiek, który nie potrafi kontrolować zasobów własnego umysłu może świadomie tworzyć swój świat i współtworzyć odpowiedzialnie z innymi?
Emocjonalny wymiar życia, to kopalnia wiedzy o odkrytych przez nas uczuciach.
Czy potrafisz wykorzystać emocje w charakterze nośnika wiedzy o samym sobie?
Czy emocje zarządzają Twoimi wyborami czy to raczej Ty wybierasz, a emocje służą Ci jako siła napędowa do konstruktywnej realizacji?
Niektórzy ludzie wierzą, że życie powinno przynosić im wszystko, czego pragną doświadczyć. Jeśli nie uzyskują tego, o czym marzą, obwiniają cały świat. Nie chcą dostrzec, że doświadczą jedynie tego, co sami lub wespół zespół z innymi, działającymi w tym samym duchu, potrafią stworzyć.
Kiedy tworzymy odpowiedzialnie?
Z mojej perspektywy, wtedy, kiedy kochamy, kiedy nasze serce wypełnia Miłość. Tylko wtedy percypujemy świat i siebie samych z czujnością, tylko wówczas podjęte decyzje dotyczące życia własnego czy innych, nie krzywdzą.
Tworzenie relacji z drugim człowiekiem nie jest obowiązkiem. To przywilej, dzięki któremu postrzegamy szerzej, tworzymy ze zdwojoną siłą, ale tylko pod pewnymi warunkami. Podobnie jak funkcjonowanie wszechświata regulują pewne zasady, tak i każdy związek międzyludzki opiera się na przywilejach i... obowiązkach. Zrozumienie tego daje możliwość wyboru.
Na przykład:
Kocham i "wchodzę w układ" rozumiejąc swoje prawa i akceptując obowiązki, albo... nie jestem gotów i na ten moment realizuję życie w pojedynkę. Kochający człowiek nie wejdzie w układ jedynie dla skorzystania z przywilejów, bowiem widzi w drugim tego samego Ducha, który jest bazą dla jego własnego życia, jego przejawiania się. Tam, gdzie Miłość podejmuje decyzje, nie ma krzywdy drugiego. Istnieje bowiem Jeden Duch, który realizuje siebie w wielości istnień. Raniąc innych, ranimy zatem siebie.
Zasady i prawa regulują istnienie wszystkich manifestacji materialnych Ducha.
Wolność, zamanifestowane formy życia realizują wtedy, gdy znają uniwersalne zasady i przestrzegają ich. Pamiętajmy, że uniwersalne zasady dotyczą tworzenia w oparciu o Energię Miłości, a nie partykularne interesy istot, które nadają sobie szczególne przywileje w związku z posiadanymi materialnymi bogactwami.
Zatem odpowiedzialność jest przejawem wolności Ducha w manifestacji materialnej.
A teraz spróbuj odpowiedzieć sobie na pytanie, co jest dla Ciebie miarą wielkości człowieka?
Kogo szanujesz, a do kogo zwracasz się z pobłażliwą uprzejmością?
Kogo uznajesz w swoim życiu za autorytet, a kogo za ofiarę życiową, której co najwyżej w swej łaskawości rzucisz jałmużnę?
Popatrz na swoje reakcje czytając ten tekst.
Dowiesz się wiele o sobie.
Co z tym zrobisz?
Odrzucając wiedzę płynącą z odczucia, rezygnujesz z ujrzenia Prawdy o sobie samym.
Wydłużasz również drogę do doświadczenia swej prawdziwej istoty.
Wybór należy jak zawsze do Ciebie.
Zazdrość nie jest przejawem Miłości. Wyrasta z obawy o swój status jako osoby w związku.
Zazdrość jest destruktywnym uczuciem. Człowiek odczuwający zazdrość powinien zająć się z miłością samym sobą.
Dla zazdrosnego człowieka ważna jest likwidacja "źródła zagrożenia" dla siebie i swoich planów związanych z partnerem.
Często jednak to, co uznaje za zagrożenie jest imaginacją związaną z jego wewnętrznym zaprogramowaniem. W związku z tym, niszczy na oślep wszystkich i wszystko, również i to, co mogłoby mu pomóc zrozumieć siebie i swój problem.
Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska
