Witaj na blogu!

Rozwój CDIV

Dawn Jackson Hole Lake in Fog by Dean Pennala on 500px.com

Napisano wiele książek o sercu, o języku serca, ale wiedza ta poza informacją powinna inspirować do otwarcia własnego serca na miłość. Miłość z poziomu wyobrażeń, to początek drogi rozwijającej serce. Czy można porozumiewać się w języku serca bez odczuwania Miłości?

Czego potrzebujemy, by odczuwać Miłość?
Z mojej perspektywy odpowiedź jest uwarunkowana definicją, jaką przyjmujemy dla pojęcia: Miłość.

Miłość, to podstawowa Energia Stwórcza. Sposób jej wyrażania zależy od poziomu rozwoju świadomości, ale zawsze jest identyfikowana z Jasną Stroną Mocy, czyli z realizacją w oparciu o najszlachetniejsze cechy i wartości.

Ażeby wyrażać tę potęgę przez szlachetne cechy, trzeba je w sobie odkrywać i pielęgnować. To wymaga samoobserwacji, wnioskowania i dokonywania kolejnego wyboru z perspektywy zdobytej nowej wiedzy. W ten sposób budujemy samych siebie, czyli kolejną osobowość, która reprezentuje wyższy poziom rozumienia siebie i rzeczywistości współtworzonej z innymi.

W jaki sposób tworzymy samych siebie?
W oparciu o przekonania, które stanowią bazę dla naszego samowyrażenia. Uważna obserwacja skutków kreacji w oparciu o dotychczasowe przekonania powinna w ramach zdobytej wiedzy zmieniać je.

Proces nieustającej przemiany trwa do momentu ukształtowania wewnętrznych cech (dla tego poziomu rozwoju Miłość i Prawda, Piękno i Harmonia, Jedność i Sprawiedliwość i wiele innych). Cechy te odzwierciedlają poziom wibracji danego człowieka, albowiem, żeby się nimi przejawiać, trzeba przebyć drogę w ramach której podnosimy poziom Energii Osobistej. Jeśli istota uzyska odpowiedni dla przekroczenia granicy wymiaru poziom Energii Osobistej, przechodzi do wyższego poziomu urzeczywistnienia.

Tak więc obecność doskonałych cech jest jedynie odzwierciedleniem poziomu wibracji, jakim realnie dysponujemy. Wielu ludzi oszukuje samych siebie. Ich wyobrażenia o sobie pochodzą z żądzy urzeczywistniania siebie na poziomach, które z racji braku zaliczonych lekcji, zwłaszcza z poziomu emocjonalnego, są dla nich niedostępne. Jednocześnie starają się ukryć nawet przed sobą swoje problemy. Nie chcą o nich pamiętać, marginalizują je, tłumią, bądź wykorzystują mechanizmy obrony psychologicznej, ażeby trwać we własnym obłędzie podsycanym żądzą. Często oglądałam takich ludzi w ramach prowadzonych przez OBK Vega, warsztatów. To wszystko strata cennego czasu, ale zaprzeczenie, to również i równolegle, pierwszy etap procesu uzdrawiania siebie.

Gdyby ludzie deklarujący Miłość realnie ją odczuwali, w sposób naturalny łączyli by swoje ścieżki, i doskonale wspólnie bawili dzieląc wiedzą, korzystając z inspiracji. Budowaliby nowy świat, "świat symfonii brylantowych serc". Czy dostrzegasz takie współdziałanie?

Wysoko Rozwinięte Istoty bez względu na warunki, które są ich bazą dla doświadczenia, pielęgnują szlachetne cechy i szukają sposobności, by poszerzyć ich garnitur. Wiedzą bowiem, że sposób postrzegania i doświadczania Rzeczywistości jest uwarunkowany przez filtr, którym są ich wewnętrzne cechy. To się nazywa świadomy rozwój siebie. Realizujesz go z innymi uczestnikami biesiady życia, ale centrum tworzonego przez Ciebie świata, jesteś Ty sam. Ludzie przychodzą i odchodzą, jeśli nie posiadają stosownego klucza. To jest proces.

Ziemski system edukacji zamyka wielu uczniom drogę do odkrywania potencjału twórczego. Lęk, który jest stałym towarzyszem tak pojmowanej edukacji, skutecznie hamuje naturalną ciekawość dziecka i uruchamia w mózgu obszary odpowiadające za "przetrwanie". Ludzie dorośli kontynuują ten destrukcyjny marsz i korzystają z wypracowanych w szkole mechanizmów przetrwania. Obszary mózgu odpowiedzialne za tworzenie, są wykorzystywane w niewielkim stopniu. Jak można z tak skonfigurowaną osobowością oglądając rzeczywistość z perspektywy lęku, tworzyć, cieszyć się i wzrastać energetycznie?

Jaką cenę płacą ludzie za system kształtowania osobowości z dominującym uczuciem, którym jest lęk?
Ogromną. Są odcięci od własnego potencjału twórczego identyfikując podstawową Energię Stwórczą - Miłość ze słabością, operą mydlaną czy towarem do nabycia za papierki.
Skutki są opłakane. Używki, narkomania, lekomania i ich skutki natury zdrowotnej, osobistej i społecznej, a także wykorzystywanie w codziennym funkcjonowaniu wielu mechanizmów obrony psychologicznej, które mają nam zagwarantować przetrwanie, zintegrowaną osobowość. W tym wychowują się dzieci, które są często ofiarami niezrozumienia i braku miłości.

Jakie dostrzegam wyjście z tej samonapędzającej się machiny zagłady?
Zrozumienie, kim człowiek w istocie swej JEST.
Jest Boskim Światłem, które zapomniało o tej Prawdzie.
Jest czystą Miłością, która została przykryta lękiem i nienawiścią do siebie.
Jest najczystszą Świadomością, która pragnie odkryć siebie w doświadczeniu.
Jeśli znajdzie odpowiedź w sobie, to zrozumie jej znaczenie i zacznie szukać zgodnie z własnymi potrzebami, własną prawdą. Nie da nikomu przyzwolenia na manipulowanie sobą.

Prowadziłam tysiące godzin zajęć warsztatowych w celu uświadomienia konieczności zainteresowania się sobą, własnym życiem. Istniejemy nie po to, by nas ktoś oklaskiwał, nie dla blichtru i władzy, nie dla wątpliwych zaszczytów wdrapywania się na kolejne szczeble tak zwanej kariery. To wszystko jest puste, pozbawione jakiejkolwiek wartościowej treści. Gdyby człowiek trzymał się siebie, swoich odczuć, gdyby miłość była drogowskazem, jego życie wypełniałyby doświadczenia optymalne, które pokazywałyby mu jego własną wyjątkowość. Bez używek, bez konieczności zabijania lub zapijania nudy czy marazmu. Rzeka życia ukazywałaby mu nowe możliwości twórcze, a działanie i doświadczanie dopełniało cyklu kreatywnego.

Efekty były uzależnione od otwartości człowieka na inwestycję w siebie, od stopnia szacunku do własnego życia.
Pracowałam z ludźmi o "wychudzonym" portfelu, a więc narzędzia zarezerwowane dla posiadaczy zasobów finansowych były dla nich niedostępne. O zajęciach i odczuciach związanych z zajęciami można przeczytać na stronach:

  1. Opinie uczestników warsztatów.
  2. Warsztaty prowadzone w latach 2001 - 2011.
  3. Seminaria prowadzone w latach 2001 - 2011.

Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska


Ilustracja: "Dawn Jackson Hole Lake in Fog" autorstwa Dean Pennala.

Więcej w tej kategorii: « Rozwój CDIII Rozwój CDV »
Powrót na górę