Witaj na blogu!

Rozwój CDLXIII

Rozwój CDLXIII

Wszelkie schorzenia są wynikiem niskiego poziomu wibracji. Z energetycznego punktu widzenia nieharmonijna praca czakr i meridianów prowadzi do stworzenia matrycy na bazie której rozwinie się patologia.

Co blokuje proces transformowania energii w ludzkim organizmie? Albo inaczej: kiedy czakry i meridiany pracują harmonijnie, co jest warunkiem dobrego samopoczucia i stanu zdrowia?

Myślę, że wtedy, kiedy prowadzimy w pełni świadome życie. Co to oznacza w praktyce?
Z mojej perspektywy dbałość o wysoki poziom wibracji na poziomie tych wymiarów własnego istnienia, które sobie uświadamiamy. Na obecnym etapie rozwoju dotyczy to: wymiaru fizycznego, emocjonalnego, mentalnego i dla odczuwających energię istot, wymiaru energetycznego w zakresie jego odczuwania.

Pomijanie któregokolwiek wymiaru własnej istoty, finalizuje się w "osłabieniu jego pracy" i w konsekwencji sprzyja rozwojowi problemów natury zdrowotnej, osobistej, społecznej itd.

Skutki nieświadomego zarządzania własną istotą bywają bardzo różnorodne. Jako lekarz mam najczęściej możliwość obserwowania problemów natury emocjonalnej i/lub dotyczącej schorzeń ciała fizycznego.

Oficjalna medycyna uznaje, że 90% schorzeń cywilizacyjnych (m.in. nowotwory, choroby układu krążenia, przewodu pokarmowego itd.), ma swoje źródło w ludzkiej psychice, a więc w sposobie pojmowania i doświadczania rzeczywistości, którą sami tworzymy lub współtworzymy z innymi.

Nasze wybory są konsekwencją przekonań stanowiących matrycę do tworzenia. Stąd proces uzdrawiania jest integralnie związany z samoobserwacją, oszacowaniem skutków naszej twórczości w poszczególnych aspektach rzeczywistości, wnioskowaniem i w finale transformacją przekonań będących źródłem problemów. Nie ma uzdrowienia bez zmiany przekonań.

Wielu spośród moich pacjentów traktowało energetyczne metody uzdrawiania jako panaceum na ich wszelkie dolegliwości. Wierzyło w cud natychmiastowego uzdrowienia. To mylne przekonanie.
Często obserwowałam sytuację, kiedy konfrontacja z wysoką wibracją przynosiła skutki, których pacjenci nie oczekiwali. Często nasilenie dolegliwości (nie samej choroby) w związku z ich zablokowanymi meridianami czy czakramami. Dolegliwości przy konfrontacji z wysoką wibracją dotyczyły tych obszarów, które człowiek zaniedbał w trakcie życiowej podróży.

Dolegliwości pojawiające się w konfrontacji z bardzo wysokimi wibracjami dotyczyły również ciała emocjonalnego. Nasilenie problemów emocjonalnej natury przybierało bardzo różnorodne oblicze. Od rozdrażnienia do wybuchów złości, wściekłości czy stłumionego lęku.

Tylko najwyższa wibracja - Miłość, była w stanie utylizować skutki takiej konfrontacji. Często potrzeba było dużo czasu, aby ustabilizować energię indywidualną.

Istnieje wiele mylnych wyobrażeń na temat możliwości integrowania wysokich wibracji przez istoty obciążone problemami natury zdrowotnej w sensie narządowym. Trzeba potężnego i trwającego w czasie katharsis, aby proces taki, zakończył się sukcesem.

A co z cudami?
Cuda zdarzają się ludziom, którzy wyciągnęli wnioski z doświadczeń, uruchomili proces transformacji przekonań. Wówczas, podniesienie wibracji finalizowało efekt pełnego uzdrowienia.

Światło płynące przez poszczególne ciała zawierające niskie wibracje, ujawnia je, czego skutkiem jest cały szereg dolegliwości.

Największe problemy stwarzają niskie wibracje w obrębie ciała emocjonalnego. Mają wpływ na rozwój tak patologii narządowej, jak i psychicznej.

Z mojej perspektywy kreacja z poziomu mądrości serca jest najpotężniejszym wspornikiem na drodze uwolnienia blokad i pełnego uzdrowienia siebie. Zachęcam do odkrywania Miłości we własnym sercu, i uruchomienia kreatywności na bazie jej odczuwania. To najlepsza gwarancja powrotu do zdrowia, o ile świadomie tworzymy swój świat.

Światło zawsze ukazuje obszary do uzdrowienia. Nie zawsze akceptujemy to, że tymi, którzy mają dokonać zmian, jesteśmy my sami.

Nasze jutrzejsze doświadczenie, zależy od dzisiejszego zrozumienia siebie i transformowania przekonań, które stanowią matrycę dla rozwoju problemów zdrowotnych, społecznych, osobistych, finansowych itd.

Boskie siddhi... cudowne moce... Umiejętności te pojawiają się na pewnym etapie rozwoju u każdego adepta.

Posiadanie cudownych mocy, może zniszczyć osobę nimi dysponującą, jeśli nie została właściwie przygotowana na ich obecność w jej doświadczeniu.

Wówczas cudowne siddhi usidlają istotę w ziemskiej rzeczywistości i służą ugruntowaniu, i rozwojowi wielkiego egoizmu i egocentryzmu. To oddala człowieka od jedności ze wszystkim, co Jest.

Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska

Fot. Sara Stępień

Więcej w tej kategorii: « Rozwój CDLXII Rozwój CDLXIV »
Powrót na górę