Witaj na blogu!

Rozwój D

Rozwój D

Jeśli obserwujesz swoje wybory, łatwo ocenisz miejsce własnego rozwoju i potrzeb, które pragniesz zrealizować.

Dostrzegasz również niebezpieczeństwo manipulowania własnym umysłem. Tworzenie kolejnych labiryntów przez bezrefleksyjne programowanie swojej podświadomości, zaczynasz traktować jako bezsensowną stratę czasu.

Wiedza płynie do nas wieloma kanałami. Spójrz na własną edukację... Co zapamiętałeś z ogromu informacji, do odpamiętania których obligowały Ciebie oceny w dzienniku nauczyciela?

Z mojej perspektywy jedynie wiedza, którą pozyskujemy w harmonii z własnymi odczuciami, wywiera realny wpływ na nasze postrzeganie i doświadczanie rzeczywistości. Reszta zazwyczaj tkwi w niepamięci.

Często obserwowanym przeze mnie, jako lekarza, ubocznym skutkiem niewłaściwej edukacji są duże problemy natury emocjonalnej u dzieci i młodzieży, która nie potrafiła skorzystać harmonijnie z oferty programowej systemu. Koszt tak pojmowanej edukacji przekracza daleko zysk pod postacią uzyskania certyfikatu, z którego najczęściej z racji problemów zdrowotnych, młody człowiek, choć chce, to nie może skorzystać.

Skutki braku zrozumienia potrzeby, jaką jest rozwój w harmonii z twórczym potencjałem człowieka, są wymierzalne również z ekonomicznego punktu widzenia. Prawie 90% schorzeń cywilizacyjnych, stanowią choroby psychosomatyczne, których źródłem jest stres, a ten oznacza brak harmonii w tworzeniu i doświadczeniu.

Istnieje wiele technik manipulowania umysłem, które są oferowane przez ich twórców jako złoty środek mający na celu "poprawienie jakości życiowych doświadczeń". Wielu dorosłych ludzi, którzy nie potrafili z łatwością przebrnąć przez ofertę edukacyjną, która miała gwarantować im tak zwany życiowy start, bezrefleksyjnie rzuca się na wszelkie metody, które w założeniu ich twórców mają poprawić sposób funkcjonowania umysłu i sprzyjać umiejętności tworzenia życiowych doświadczeń.
Niektórzy, po wielu próbach zrezygnowani wpadają w pułapkę nienawiści do siebie i czarnowidztwa. Stąd niedaleka droga do kolejnych problemów, w tym zdrowotnych - na tym etapie najczęściej spotykam takie osoby.

Zaczyna się niewinnie, kończy wielką destrukcją i bez zrozumienia, z czego namnożyły się problemy, z marnym finałem w tle.

Zastanówmy się, co się dzieje z człowiekiem, który w ramach szkolnej edukacji "uzyskał" jako skutek uboczny (w ramach nieumiejętności znalezienia się w edukacyjnej ofercie systemowej), duży poziom lęku, a wraz z nim brak wiary w możliwość tworzenia spełnionego życia.

Ludzie, bardziej świadomi genezy swoich problemów, najczęściej usiłowali "przeprogramować się", często nakładając "nowy kostium" utkany z afirmacji.

Afirmacja sama w sobie nie niesie zagrożenia pod warunkiem zrozumienia, że jest jedynie podpórką w podróży do głębszego rozumienia siebie i swoich realnych potrzeb.

Wiele osób wierzy, że rozwój wiąże się z programowaniem. Z mojego oglądu rzeczywistości, rozwój to odkrywanie dzięki intuicji i doświadczeniu, zawartości własnego potencjału, często związane z uwolnieniem się z wielu wmontowanych "dobrych" programów.

Samoobserwacja, otwartość na konfrontowanie się z wyzwaniami, szacunek do tej istoty, którą jesteśmy na tu i teraz, daje niezwykłe możliwości poznania siebie i swoich realnych potrzeb. Często mijają się one z naszymi wyobrażeniami na temat tego, czego naprawdę potrzebujemy.

Jeśli nie posiadamy świadomości własnych realnych potrzeb, nie możemy tworzyć harmonijnego doświadczenia. Wówczas nasze życie jest średnią arytmetyczną ze wzlotów i upadków, które zważywszy na "pobożne" intencje, nie do końca rozumiemy.

Sztuka tworzenia harmonijnego doświadczenia życia zakłada: wiedzę o sobie i własnych potrzebach, dostęp do intuicji i szacunek do wszelkiego życia, dostęp do informacji dotyczących możliwości kreatywnych, a także umiejętność oszacowania potencjalnych skutków naszych wyborów.

Intuicja warunkuje skupienie na określonym obszarze wiedzy i bezwysiłkową koncentrację w ramach pogłębiania jej w teorii czy wykorzystania w doświadczeniu.

Informacje, które nie korespondują z naszym odczuciem, są bardzo szybko "utylizowane" według obowiązującej studenckiej zasady: zakuj, zdaj, zapomnij. Nie mogą więc stanowić przedmiotu, wokół którego rozwiniemy większą złożoność umysłu.

Czy można się rozwijać na siłę? Nie sądzę, choć wielu ludzi odpowiada twierdząco i wskazuje na dyplomy, i certyfikaty, które uzyskali w ramach edukacji.
Jednak... najpiękniej zdobiony dyplom nie odzwierciedla realnej wiedzy, czy umiejętności praktycznego posługiwania się zdobytymi informacjami.

Wzbogacamy się zawsze bezwysiłkowo w wiedzę i umiejętności, które rozwijamy w harmonii z naszymi odczuciami, z naszą intuicją.

Mijać się z prawdą własnego odczucia można na wiele sposobów. Naiwnością jest przekonanie, że nie przysporzy nam to kłopotów.

Uczciwość wobec siebie i świata dla adepta rozwoju jest tym, czym dobry stan zdrowia dla wszelkich przedsięwzięć.

Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska

Więcej w tej kategorii: « Rozwój CDXCIX Rozwój DI »
Powrót na górę