Witaj na blogu!

Rozwój DXCV

Rozwój DXCV

Najsmutniejsze w ludzkich relacjach jest przedmiotowe traktowanie człowieka przez człowieka. Kiedy Miłość puka do drzwi, pojawia się spontaniczność, którą widać, słychać i czuć.

Brak reakcji na Miłość wyrażoną przez słowo, dźwięk, dotyk, spojrzenie oznacza, że to z czym się komunikujemy nie rezonuje z naszym wnętrzem, że na drodze przepływu wibracji miłości do naszego serca jest blokada. Gdyby człowiek poczuł w sercu śpiew ptaków, aromat kwiatów, słowo wypowiedziane z serca innej istoty, nigdy nikogo nie skrzywdziłby, ale wspierał całym sercem, wszelkimi umiejętnościami każdy odruch życia płynący na fali Miłości.

Jeśli odkryłeś w sercu blokadę, która przejawia się w braku reakcji na dar serca innego człowieka, skup się na tym, z czym rezonujesz, co Cię "dotyka". To klucz do uwolnienia serca z pancerza lęków i starych przekonań. Idź za tym odczuciem i obserwuj siebie. Sprzymierzeńców do uwolnienia bólu serca masz wielu. Matka Natura jest najpotężniejszym z nich.

Każdy człowiek, to dar dla człowieka, każda minuta odkrywa nową możliwość wyrażania Miłości. Im więcej Miłości w relacjach, tym większy spokój w umyśle i błogość w sercu.

Wielu ludzi zaprasza mnie do uczestnictwa w życiu wirtualnym na ich profilu. Jeśli nie dostrzegasz niczego interesującego w ramach prezentowanych przez mnie treści, zastanów się nad czystością swoich intencji. Nie wszyscy muszą podzielać moje zainteresowania. To naturalne, ale jeśli jesteś daleki od tematyki prezentowanej na mojej stronie, dlaczego prosisz o przyjęcie do grona znajomych. Nie jesteś liczbą - wyznacznikiem popularności profilu. Odpowiedź na pytanie, dlaczego tu jesteś, to klucz do odkrycia fragmentu własnego wewnętrznego świata.

Tak, jak człowiek dla człowieka jest darem, tak wspólna zabawa - sposobnością do wyrażania uczuć, poszerzania wiedzy o sobie i otoczeniu, uczestnictwem w biesiadzie życia pełnej różnorodnych wibracji.

Spójrz  na Fb, na swoją twórczość, tę autorską i tę wyrażającą potencjał jej autorów. To Twoje samookreślenie. To kochasz. Idź tą drogą i rozwijaj moc swego serca.

Dom zbudowany na deklaracjach pozbawionych Twojego wkładu pod postacią czynów pełnych miłości, szybko runie. Ból i rozczarowanie są nieodłącznym towarzyszem takiej realizacji. Szanujemy realnie to, w co angażujemy swoje serce. Samoobserwacja pozwala dostrzec własne priorytety i preferencje. Tylko pełne zaangażowanie serca i umysłu jest źródłem sukcesu bez względu na przedmiot naszych zainteresowań.

Miłość uzdrawia tylko wtedy, gdy płynie z naszego serca, kiedy tworzymy z Miłością. Miłość innych istot tworzy opcjonalne warunki, aby proces naszego uzdrawiania czy wzrostu wewnętrznego mógł się dokonać. Kochające istoty czynią ten świat miejscem, gdzie się chce żyć.

Potencjał twórczy, to możliwość, którą urzeczywistniamy w kreacji.

Czy dostrzegasz różnicę pomiędzy kreacją z poziomu integracji serce-umysł, a twórczością pozbawioną wpływu wysokich wibracji Miłości?
Przed kwadransem pożegnałam jedną z moich kuzynek. Z wielkim wzruszeniem i łzami w oczach opowiedziała o wydarzeniu sprzed kilkunastu dni, które poruszyło do głębin jej serce. Syn kuzynki w ramach codziennych zakupów natknął się przed dużym warszawskim marketem, na jednego z dawnych pracowników firmy, w której sam był zatrudniony. Wstrząsnął nim wygląd i postura młodego, 35 letniego mężczyzny. Wychudzony, w dawno nieodświeżonej odzieży siedział i błędnym wzrokiem spoglądał na obładowanych zakupami ludzi. Z rozmowy, którą zainicjował syn kuzynki wynikało, że człowiek stracił mieszkanie - mieszka w pustostanie bez okien i od kilku dni nic nie jadł. Zdruzgotany opowieścią kuzyn najpierw chciał wesprzeć bezdomnego człowieka oferując mu pieniądze. Bezdomny podziękował, poprosił tylko o jedzenie. Wtedy niewiele myśląc zabrał go do domu. Matka z synem zaoferowali mu tymczasowo pobyt w ich domostwie, do czasu, kiedy uzyska pracę. Z uwagi na duży ogród zaproponowali wynagrodzenie w zamian za drobne naprawy w domostwie i utrzymanie porządku w ogrodzie. Kuzynka była bardzo poruszona sytuacją i stwierdziła, że choć wiele w życiu doświadczyła, ta dramatyczna sytuacja młodego mężczyzny zmieniła jej pogląd na temat bezdomności i konieczności wsparcia dla takich ludzi. Stwierdziła również, że takiego odczucia, którego doświadcza w związku z pomocą bezdomnemu, nie doświadczyła w ciągu całego życia.
Z mojej perspektywy poczuła swoje serce, odczuła Miłość, która JEST.

Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska

Więcej w tej kategorii: « Rozwój DXCIV Rozwój DXCVI »
Powrót na górę