Kochaj.
Twórz.
Doświadczaj.
Ten dzień... minie... jak wszystko.
Nie oczekuj na "cuda".
Już ich doświadczasz.
Spójrz na swoje doświadczenia.
Stworzyłeś wszystko.
Rozwój MXLII
- 08 listopad 2021 |
- Napisała Teresa Maria Zalewska
- Czytany: 473 razy
Kochaj.
Twórz.
Doświadczaj.
Ten dzień... minie... jak wszystko.
Nie oczekuj na "cuda".
Już ich doświadczasz.
Spójrz na swoje doświadczenia.
Stworzyłeś wszystko.
Dusza wybiera swoje doświadczenie siebie, zanim pojawi się w uwarunkowanym przez niższe siły natury materialnej świecie.
Czego pragnie doświadczyć?
Miłości.
Człowiek wyobraża sobie wówczas same atrakcje związane z obecnością tej Energii w swoim życiu. Tymczasem rodzi się wśród ubogich ludzi walczących o kromkę chleba każdego dnia bądź wśród bogactwa pozbawionego krzty uczuć wyższych. Wybiera doświadczenia ekstremalne, aby poznać siebie, aby doświadczyć wielu krzywd i wybaczyć a potem narodzić się na nowo i kochać bezwarunkowo.
Często również przyjmuje narodziny jako chory człowiek lub jest dzieckiem i rodzicem nieuleczalnie chorych ludzi. Uwierz mi że trudy życia, które niosą sytuacje pełne bólu i cierpienia wymagają wielu umiejętności, aby po prostu przeżyć, cóż dopiero kochać poranionym przez całe lata sercem.
Znam tę drogę. Idę nią.
Powiem więcej, poznajesz głębiny swego bytu, nie tylko wielkość Miłości we własnym sercu.
Czy warto?
Trzeba pójść, doświadczyć i zadecydować.
To Twoja podróż do siebie samego.
Zanim przyjdzie Ci do głowy oceniać człowieka (choć z perspektywy jedności duchowej, to czysty absurd, bo kto kogo miałby oceniać), poznaj lepiej to, co próbujesz oszacować z perspektywy własnego zaprogramowania.
Tak naprawdę Twoja opinia wiele mówi o Tobie, Twoim programie, o Twoich preferencjach, mniej o tym, kogo lub co, oceniasz.
Nie poprawisz sobie nastroju poprzez niszczenie cudzego wizerunku, o przychylności człowieka, nie wspominając. Jeśli nie rezonujesz z sercem innej istoty, odpuść sobie komunikację. To prostsze i zdrowsze.
Świat jest lustrem umysłu.
Co ukazuje Twoje lustro?
Czy traktujesz obrazy w lustrze jako swoją jedyną rzeczywistość czy raczej jako platformę samowyrażenia, a tym samym, możliwość ujrzenia w błysku chwili, siebie - ewoluującą Boską Świadomość?