Witaj na blogu!

Rozwój CCXVII

Snow Castles by Arnd Kolleck on 500px.com

Co dla Ciebie oznacza stwierdzenie "być sobą"?

Z mojej perspektywy "bycie sobą" oznacza akceptację tej istoty, którą jesteś na tu i teraz oraz zrozumienie, że rozwijasz się dalej, o ile obserwujesz i doświadczasz, a wnioski wykorzystujesz do transformacji starych przekonań.

Kiedy obawiamy się "być sobą"?

Myślę, ze wtedy, kiedy przestajemy opierać się na wyborze z Miłości, kiedy pozostawiamy ocenę sytuacji jedynie umysłowi i całemu bagażowi przekonań mających swe źródło w doświadczeniach z przeszłości. Strach przed odrzuceniem jest jedną z przyczyn. W takiej sytuacji należy zaufać sercu, poczuć wewnętrzną moc i działać. W ostatecznym rozrachunku zawsze spotykamy się z koniecznością wyboru... Miłość czy strach?

Podejmowanie decyzji z perspektywy umysłu naraża nas na szereg błędów. Jeśli włączymy intuicję, ograniczamy możliwość ich popełnienia. Jeśli decyzje dotyczą relacyjności, każdy krok jest możliwością zdobycia cennej wiedzy dotyczącej naszych talentów, priorytetów, preferencji, posiadanych cech wewnętrznych warunkujących nasz dalszy osobisty rozwój. Sama relacja może spełnić lub nie nasze oczekiwania. Nie powinna być jednak polem walki, czy sposobnością do osądzania innych z perspektywy własnego zaprogramowanego umysłu czy samosądu w sytuacji, kiedy konfrontacja z rzeczywistością odbiega od wyobrażeń. Wszystko jest płynne. A my mamy prawo do zmiany.

Miłość Jest. To poziom, który również ewoluuje w człowieku, ale poprzez dobudowanie nowych poziomów wibracji. Baza pozostaje, bowiem jest tożsama ze świadomością bytu.

Warunkiem rozpoznawania coraz bardziej subtelnych poziomów Miłości jest Cisza. To ze strony osobowego ja przyzwolenie na porządkowanie chaosu złożonego z myśli i emocji, zwłaszcza tych, które obiegowo nazywamy negatywnymi. To praca, którą należy wykonać, by poznawać siebie, swój potencjał na głębokim poziomie własnej istoty.

Tam, gdzie jednostki w ramach społeczności działają z poziomu Miłości, a więc otwartego serca, tam można mówić o jedności. Tylko wówczas różnorodność kreacji nie koliduje, ale wzbogaca każdego z osobna i wszystkich razem.

Integracja istot na poziomie Miłości daje większe możliwości poznawania siebie. Poczucie bezpieczeństwa pozwala na swobodny przepływ energii, a wraz z nią, odkrywanie nieznanych fragmentów własnego potencjału twórczego. Bogactwem społeczności tworzącej z poziomu Miłości jest wielopoziomowa, wieloaspektowa wiedza dotycząca siebie samych, możliwości tworzenia satysfakcjonującej i złożonej rzeczywistości i piękno wynikające ze zsynchronizowanej przez Miłość twórczości. Symfonia brylantowych serc.

W mojej zawodowej karierze spotkałam wielu pacjentów z problemami psychoemocjonalnymi. Dominowały zaburzenia emocjonalne, ale zdarzały się osoby z chorobą dwubiegunową. Wielu pacjentów cierpiących na zaburzenia nastroju identyfikuje swój stan psychiczny z psychozą. Różnica pomiędzy chorobą psychiczną, a niestabilnością nastroju jest zasadnicza. Chory psychicznie człowiek w odróżnieniu od osoby z zaburzeniami nastroju często, szczególnie w okresie manii, nie zdaje sobie sprawy ze swej choroby. Krytycyzm w stosunku do swych zachowań bez względu na ich postrzeganie przez środowisko jego życia, nie istnieje. Ludzie mający problemy emocjonalne z dominującym w obrazie lękiem, często mają tendencję do nadmiernego krytycyzmu. Osadzają siebie lub poprzez ucieczkowe mechanizmy obrony psychologicznej, usiłują rozwiązywać problemy w relacjach.

Źródłem problemów natury emocjonalnej czy mentalno-emocjonalnej jest brak równowagi pomiędzy umysłem i sercem, brak zintegrowanego funkcjonowania logiki i intuicji. Bez względu na problem zdrowotny, obszar objęty niskimi wibracjami chorobowymi, pamiętaj, ze Twoja wewnętrzna istota, rdzeń Twego istnienia, jest wolna.

Każda choroba jest przejawem braku harmonii, skutkiem wyborów odległych od miłości własnej. Uzdrowienie jej wiąże się z dotarciem do jądra własnej istoty i integracji z nim. Z tego punktu widzenia choroba jest nauczycielem miłości własnej.

Miłość jest najpotężniejszą energią uzdrawiającą, a emanująca nią istota, realnym wsparciem dla każdego chorego człowieka, bowiem Miłość jest samym źródłem istnienia.

Kochaj siebie, bez względu na miejsce w którym się znajdujesz. Wybieraj to, co Cię wspiera, odrzucaj to, co Twoim zdaniem niszczy. Jeśli chorujesz, jeśli nie czujesz Miłości, rób to, co Miłość uczyniłaby Twoim zdaniem w takiej sytuacji.

Powoli, krok po kroku buduj nowe "ja". Bardziej kochające, bardziej zrównoważone, bardziej otwarte na przyjęcie Miłości, a wraz z nią wsparcia.

Nie zadawaj sobie bólu. Nie rań siebie. To sztuczki umysłu. Twoją Naturą jest Miłość, Twoją potrzebą jest kochać.

To w wyrażaniu Miłości jest cud Twojego uzdrowienia. Leki, lekarze są tylko wspornikami na drodze do zdrowia, na drodze do odkrycia, czym jest to, co uzdrawia.

Jeśli zakończysz lekcję i doświadczysz cudu uzdrowienia przez Miłość, tę potężną Energię rdzenia Twojej istoty, będziesz w naturalny sposób mógł dzielić się nią z innymi. Tylko poprzez swoją obecność.

Kochaj siebie. Twórz to, co najcudowniejsze, czego doświadczyć pragniesz. Kochaj i rób, co chcesz! (św. Augustyn)

Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska


Ilustracja: "Snow Castles" autorstwa Arnd Kolleck

 

Więcej w tej kategorii: « Rozwój CCXVIII Rozwój CCXVI »
Powrót na górę