Niektórzy ludzie identyfikują wolność z brakiem zasad regulujących funkcjonowanie jednostki, społeczności czy struktury. Gdyby tak tworzył Najwyższy Stwórca, pojawienie się Matki Natury byłoby niemożliwe. Wszystko, czym jesteśmy otoczeni, włącznie z funkcjonowaniem naszego ludzkiego ciała podlega określonym zasadom. Prawa dotyczące funkcjonowania Matki Natury są precyzyjne i eleganckie, a najpełniej opisuje je Matematyka Ducha.
Ustanowienie zasad wprowadza porządek, a wraz z nim spokój. Porządek, to jedna z wielu tak zwanych świętych zasad, a spokój, to moc.
Wielowymiarowa Rzeczywistość oddzielona jest granicami. Każdy wymiar posiada określoną częstotliwość wibracji wokół której rozwija się doświadczenie Życia.
Przekroczenie granicy wymiarów można uzyskać jedynie wzrastając w częstotliwość wibracji jako całość. Wymaga to samodyscypliny, wiedzy, pracy i czasu, nie wspominając o sile napędowej jaką jest Miłość.
Ignoranci usiłują przekroczyć granice wymiarów poprzez substancje zmieniające świadomość lub techniki manipulujące czasoprzestrzenią (eksperyment filadelfijski). Często skutkiem ubocznym takich praktyk jest rozdarcie granicy z wymiarami zamieszkanymi przez istoty o niższej częstotliwości wibracji, które zdwajają osobowość eksperymentującego człowieka lub w wielości usiłują całkowicie zawładnąć jego umysłem. Psychiatria kwalifikuje taki stan jako chorobę psychiczną, egzorcyści mówią o opętaniu.
Zanim zaczniemy manipulować wymiarami, warto zapoznać się z wiedzą na temat skutków niezamierzonych.
Jeśli chodzi o moce stwórcze na wyższych poziomach realizacji... Nie uzyskamy ich dopóki nie nauczymy się tworzyć tu, na Ziemi. Ziemia, to poligon doświadczalny, który uwydatnia w Polu Działania nasze własne cechy i umożliwia zobaczenie tego, czego brakuje nam, by harmonijnie, ze spokojem Ducha, tworzyć.
Często obserwując ludzkie poczynania zastanawiam się, jak bardzo trzeba nienawidzić siebie samego, ażeby niszczyć siebie poprzez własne wybory i własne działania. To w działaniu widać nasze intencje, to działanie uwydatnia ukształtowane dotychczas na drodze ewolucyjnego marszu cechy. To poprzez te cechy postrzegamy Rzeczywistości i... tworzymy Rzeczywistość. To czego doświadczymy, zależy od naszych umiejętności tworzenia. Bazą do tworzenia są stworzone przez nasze przeszłe doświadczenia przekonania, a narzędziami i oknem postrzegania ukształtowane przez nas samych cechy. Czy zawiść, zazdrość, niechęć, nienawiść - spuścizna przeszłych doświadczeń, pozwolą nam stworzyć harmonijne doświadczenia życiowe? Myślę, że nie. Gorzej. Ludzie przepełnieni zazdrością oskarżają innych o swoje uczucia, ale prawdą jest, że to oni sami mają problem ze sobą.
Okno postrzegania tworzymy my sami w procesie ewolucyjnego wzrastania. Składają się na nie cechy wewnętrzne, które kształtujemy na bazie przekonań. Jeśli nie zmienimy przekonań, nie zmienimy siebie. Niekorzystne okno percepcji nie zmieni się dopóki to my sami tego nie zmienimy.
Rozwój, to nieustająca przemiana. Kierunek określamy sami, ale ludzie nieświadomie tworzący ulegają starym wzorcom zachowań. Ich twórczość przypomina raczej kręcenie się na kołowrotku. Bez względu na ilość słów napisanych czy wypowiedzianych, bez względu na zawartość bankowego konta, podłości i wiele niechlubnych zachowań, oni trwają na starej bazie. Żeby zmienić swój świat, istnieje potrzeba zmiany siebie, swych przekonań, a następnie świadoma praca nad cechami okna postrzegania, które będą źródłem informacji zewnętrznej.
Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska
Ilustracja: "Fairest Pink" autorstwa Kimber Leigh
