Witaj na blogu!

Rozwój CCLXXXIX

Tulips at sunset by Lando Groothuis on 500px.com

Pragniesz miłości...? Cudownie! Spójrz na siebie, na sposób w jaki Ty wyrażasz miłość?
Ażeby wyrażać miłość, trzeba ją najpierw odczuwać we własnym sercu. Potem jest decyzja. Decyzja o sposobie wyrażania miłości zależy od cech wewnętrznych ukształtowanych w toku indywidualnego rozwoju…

Często identyfikujemy ludzi kochających z istotami "słodzącymi" na pokaz życie innym. Często również jest to jedynie manipulacja obliczona na konkretny zysk.
To nie miłość, a spryt.
Nie energia uzdrawiająca siebie czy innych, ale skutek żądnego, zachłannego umysłu.

Im większe ego, tym większe pozerstwo. Ale, ale... Kogo chcesz oszukać? Spójrz na siebie... Cóż Ci przyniesie informacja, że manipulacja skutkuje? Czy uzdrowi ona Twoje serce? A jaki sens ma "wydrukowanie" innym informacji o sobie jako kochającej istocie, jeśli Twoje własne serce wypełnia niezdrowa pustka, często zapychana informacjami czy zbędnymi gadżetami?

Jeśli nie czujesz miłości, to znaczy, że Twoje serce wypełnia ból, cierpienie. Oznacza to również konieczność uzdrowienia siebie na wielu poziomach własnej istoty. Decyzja, co do sposobu i czasu rozpoczęcia kuracji, należy do Ciebie.

Zaprzeczenie, to pierwszy stopień uzdrawiającej podróży. Neguje potrzebę odczuwania miłości, chociaż bardzo pragniemy, by jej aromat wypełniał nasze życie. Kolejnymi etapami jest prośba do Siły Najwyższej, co wynika często błędnego pojmowania siebie i roli Boga w tym procesie, potem depresja, jako skutek braku zaspokojenia w prosty, nie wymagający od nas zaangażowania sposób naszej potrzeby. Na końcu jest wreszcie akceptacja potrzeby i poszukiwanie metod służących jej realizacji. Bóg wspiera nieustannie, ale niczego nie uczyni za nas. Nasze serce, umysł i ciało, to nasze pole działania i wszystko, czego doświadczamy dostarcza wiedzy niezbędnej do sztuki tworzenia najwspanialszego wyobrażenia o sobie. Nikt nie zabierze cierpienia, które ma przynieść wiedzę, choćby o tym, jak nie tworzyć cierpienia.

Akceptacja, to wstęp do odrodzenia. Koncentrujemy się wówczas na zdobywaniu wiedzy, by wesprzeć rozwiązanie naszego problemu - realizację naszej potrzeby. Tym samym wyrażamy szacunek do siebie i własnego życia, co oznacza zamocowanie siebie w miłości do siebie.

Szczęśliwy jest człowiek, który poznał w doświadczeniu czym jest miłość własna. Inni, muszą się uczyć. Nie wystarczy stwierdzenie kochaj siebie! Na nic afirmowanie, jeśli ból dotyczy bolesnych ran z przeszłości. Odkrywanie miłości to droga, którą każdy przebywa sam, bez względu na otaczających go ludzi. Istoty, które odkryły swoje serce mogą wspierać, ale nie przejdą ani jednego kroku za nas.

Dla poszukującego miłości własnej, zranionego po wielokroć człowieka, postrzegany świat wydaje się być miejscem nie sprzyjającym jego potrzebie. Wewnętrzny ból przyciąga do niego ludzi i sytuacje, które utwierdzają go we własnym negatywnym stosunku do siebie. Wówczas pomoc ze strony kochających siebie ludzi jest wielkim wsparciem. Wzorce, które sami wcześniej wypracowali, mogą stanowić bardzo istotny czynnik motywujący. Ciepło i miłość okazywane poszukującemu własnego serca człowiekowi, dają możliwość szybkiego uwolnienia wewnętrznego bólu i odczucia miłości w sobie.

Uzdrowienie siebie wiąże się z przyjęciem na siebie odpowiedzialności za to, co tworzymy - sobie i innym.
Poczucie odpowiedzialności jest jednym z wielu mierników naszego uzdrowienia, naszej nowej perspektywy postrzegania siebie i rzeczywistości.
Z innej perspektywy odpowiedzialność za własne myśli, emocje i słowa wymaga rozwinięcia samodyscypliny, uczciwości, sprawiedliwości, empatii i wielu innych niezbędnych wewnętrznych cech.

Człowiek, który odkrył własne serce, który realnie odczuwa miłość, dzieli się nią w naturalny sposób z innymi. Pisze, maluje, odkrywa nowe światy, konstruuje, tworzy smaczne potrawy i przyjemne, sprzyjające jemu i wszystkim otoczenie. Nie chowa swego talentu, nie ukrywa dla oka innych, nie wyznacza ceny uzyskania dostępu do własnych możliwości. Sam fakt dzielenia się z innymi sprawia wielką radość. Jeśli otrzyma informację zwrotną pod postacią zwykłego słowa dziękuję, naturalny obieg energii zyskuje nowy wymiar częstotliwości, a dana istota w naturalny sposób przenosi się do wyższego wymiaru urzeczywistnienia własnego. Skąpstwo i chciwość, drapieżność i pazerność, nie są wykładnikami miłości, ale zamkniętego na miłość, wypełnionego żądzą fałszywej chwały serca.

Inwestycja w innych przy braku miłości własnej nie przynosi oczekiwanych pozytywnych zmian - ani w naszym postrzeganiu, ani doświadczaniu rzeczywistości.

Pragnąc realnie pomóc, wesprzeć innych, trzeba poczuć własne serce, odczuć miłość i wyrażać siebie w działaniu z tego poziomu. Daje to szybki rozwój naszych możliwości wewnętrznych dając pogląd w doświadczeniu na nasze wewnętrzne bogactwo.

Jeśli przebyłeś świadomie drogę od niechęci do siebie, do odczuwania miłości, wiesz jak trudny to szlak. Stare wzorce zachowań zakodowane w podświadomości przywołują nawykowe reakcje na rożne okoliczności, które zazwyczaj potwierdzają negatywne przekonania o samym sobie i otaczającym świecie. Potrzeba wielkiej czujności i samoobserwacji, żeby zobaczyć i zrozumieć, iż to jedynie nasze stare przekonania i bezrefleksyjne im hołdowanie, czynią nam największą krzywdę. Jeśli dotrzemy do tej prawdy, możemy rozpocząć nową podróż, podróż do coraz większego szacunku dla własnego życia i sposobu wyrażania siebie. Trudny początek, ale jakże ważny dla całości naszego życia.

Jeśli miłość wypełnia Twoje serce, szukasz najlepszych sposobów wyrażania tego stanu. Dbasz o to, by informacja i uczucie dotarło do właściwego adresata. Jeśli kochasz jedynie siebie, dbasz o to, by adorowali Ciebie inni.

Egoizm, to bezrefleksyjna koncentracja na własnej wyobrażonej wielkości. Bez względu na ilość certyfikatów uniwersyteckich, szczebel drabiny hierarchii społecznej, który stał się Twoim udziałem, istotą Twojego istnienia, jest ta sama dla wszystkich Energia Boska. Różnice w postrzeganiu i doświadczaniu, wynikają jedynie z wielkiej różnorodności lekcji, jakie Energie Indywidualne wybrały dla siebie na tej pięknej planecie.
Egoizm prowadzi do rozwoju pychy, a ta jest wielką przeszkodą na drodze realnego rozwoju.

Wysoko rozwinięta istota w naturalny sposób wyraża Miłość, Współczucie, Wdzięczność, Prawdę, Piękno i wiele innych cech wewnętrznych warunkujących konstruktywne budowanie własnego świata i współtworzenie z innymi rzeczywistości uzgodnionej. Jeśli ma z tym problem, to albo ich jeszcze w sobie nie odkryła, albo nie ma odwagi, by manifestować je we własnej realizacji.

Każdego dnia tworzymy nasz świat. To, jaki świat tworzymy jest uwarunkowane poprzez wewnętrzne cechy, preferencje priorytety i potrzeby. Zmiana świata jest możliwa w jedyny sposób - poprzez zmianę siebie. Świadoma zmiana oznacza, że nasze potrzeby realizujemy z pozycji wiedzy o naszym realnym rozwoju. Wykorzystujemy również nośną siłę miłości jako źródło mocy realizacyjnej.

Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska


Ilustracja: "Tulips at sunset" autorstwa Lando Groothuis

Więcej w tej kategorii: « Rozwój CCLXXXVIII Rozwój CCXC »
Powrót na górę