Witaj na blogu!

Rozwój DLXXXVI

Rozwój DLXXXVI

Wiedza, to początek procesu, dzięki któremu rozwija się nasza świadomość. Rozwój wewnętrzny, który jest następstwem wykorzystania wiedzy w działaniu, ma miejsce, kiedy jego siłą napędową jest Miłość.

Sztukę tworzenia poznajemy... tworząc.

Miłość, to najpotężniejsza Energia stwórcza. Tylko w odczuciu i działaniu doświadczysz jej mocy w sobie, jak i skutków jej wykorzystania, w kreacji. O dostępie do tej Energii decydują nie słowa, ale kochające czyny. Bez czynu, słowo jest puste.

Nikt nie poznał tajemnic sztuki kulinarnej i nie został w niej ekspertem, pałaszując z apetytem smaczny posiłek. Podobnie rzecz się ma ze sztuką tworzenia harmonijnego doświadczenia życiowego, sprzyjającego poszerzaniu okna postrzegania i doświadczania Jedynej Rzeczywistości, a więc realnemu rozwojowi świadomości.

Nie każdy musi być ekspertem, żeby smacznie zjeść, o ile dysponuje odpowiednimi środkami finansowymi. Mniej pomyślnie wygląda to z pozycji sztuki tworzenia doświadczeń życiowych gwarantujących realny rozwój świadomości. Wchłanianie nowych koncepcji bez ich zastosowania nie transformuje nas samych. Podobnie rzecz ma się z medytacją czy technikami pracy z energią.

Rozwój świadomości, to proces poszerzania okna rzeczywistości w ramach codziennego doświadczenia. Sposób podążania wybieramy sami. Warto wyposażyć się na tę szczególną podróż w konieczne dla harmonijnego podróżowania, akcesoria, by nie marnować czasu, który jest nam dany.

Różnica pomiędzy przyswajaniem wiedzy, a rozwojem świadomości polega na tym, że rozwój jest integralnie związany z wewnętrzną przemianą człowieka, zaś "konsumpcja" wiedzy, prowadzi do stagnacji. Rozwój, to droga do transformacji postrzegania i doświadczania siebie i rzeczywistości, zmiany nie tylko w wyobrażeniu, ale również w odczuciu.

Zawieszając się na intelektualnych rozważaniach, bez wykonywania jakiegokolwiek ruchu w celu ich urzeczywistnienia, doświadczamy rozczarowania, przygnębienia i spadku poziomu wibracji. Chaos wynikający z nadmiaru informacji rzutuje na emocjonalny wymiar naszej istoty i skutkuje włączeniem mechanizmów obrony psychologicznej dla zapobieżenia dezintegracji struktury osobowości.

Na czym, Twoim zdaniem, polega nauka poprzez doświadczenie skutków własnych wyborów? Czy krzywdząc człowieka, wzrastamy?

Na czym polega różnica pomiędzy zabawą w "miłość", a realizacją z odczucia Miłości?

Dokąd zmierza człowiek bawiący się uczuciami innych - wytrawny gracz, a dokąd zmierza istota realizującą swój potencjał twórczy w oparciu o odczucie Miłości?

Miłość nie ma nic wspólnego z zabawą w "miłość". Pierwsza, to potężna siła stwórcza doświadczeń optymalnych, warunkująca rozwój człowieka, druga, to siła destrukcji wielkiego ego, której konsekwencją jest ból i cierpienie.
MIŁOŚĆ, to droga rozwoju. Zabawa w "miłość", to realizacja z poziomu żądzy z bólem i cierpieniem w tle. Pierwsza wiąże się z odczuciem, a więc z otwartym sercem. Druga jest wyobrażeniem, którego źródłem jest zmienny umysł. Człowiek kreujący miłość z wyobrażenia, ma najczęściej zamknięte serce, a krzywda, którą wyrządza innym pozostaje dla niego niedostrzegalna.

Każdy człowiek poprzez swój wybór określa siebie, swoje realne miejsce rozwoju. Wolność niewiele ma wspólnego z "wolnym" związkiem, dla którego źródłem jest nie serce i Miłość, ale żądza płynąca z wyobrażenia o miłości z poziomu wielkiego ego. Dla rozwijającego się człowieka taka informacja, jak również zrozumienie roli odczuwania Miłości w procesie rozwoju świadomości, powinna obligować do zmiany kierunku własnego podążania.

Bez przemiany wewnętrznej bazującej na transformacji przekonań, do zmiany których dorośliśmy, nie zmienimy życiowego doświadczenia, bez względu na wiedzę, która płynie do nas wieloma kanałami, czy energię, którą pozyskujemy dzięki różnym metodom. Bombardowanie wiedzą, z której w praktyce dnia codziennego, nie korzystamy, prowadzi do znudzenia i rozczarowania, a wzrost energetyczny bez transformacji przekonań, to senne marzenie.

Zachowajmy czujność. Obserwujemy siebie i skutki naszych wyborów.
Transformujmy te aspekty naszego wewnętrznego świata, które nie służą dalszemu rozwojowi.
Relacje niosą wiedzę o nas, dla nas. Uczciwość wobec partnera pozwala na poznanie siebie i budowanie związku, który może być źródłem wielkiego szczęścia i wiedzy, do której sami nie możemy dotrzeć. Nie warto grać w uczucia. To fałszywe nuty burzące harmonię symfonii życia. Wszystko jest wibracją, a wrażliwe serce to czuje.

Jaką funkcję pełnią, z mojej perspektywy, relacje międzyludzkie?
Poznawczą i doświadczalną. Perspektywa poznania siebie i głębia doświadczenia są proporcjonalne do towarzyszącego odczucia Miłości.
Powierzchowne związki partnerskie oparte na chwilowej emocjonalnej fascynacji, wnoszą chaos i niezaspokojenie. Skutki: niskie wibracje na mentalnym i emocjonalnym poziomie aury. Dla adepta rozwoju, takie relacje prowadzą do stagnacji, a czasami do uwstecznienia w rozwoju. Po cóż zatem angażować w nie cenną życiową energię?

Wysoko rozwinięta istota wie, że jest twórcą swojego doświadczenia, a tym samym siebie samej. Dotyczy to również sfery uczuć. Ona je tworzy, a nie bawi się chwilowym ich przypływem. Jest zatem w stanie przewidzieć stan swoich uczuć w przyszłości.

Co z perspektywy rozwoju oznacza chwiejność uczuciowa?
Z mojego oglądu rzeczywistości, nieprzepracowane lekcje z zakresu zarządzania emocjonalnym wymiarem własnej istoty z konsekwencją pod postacią braku stabilizacji na poziomie uczuć wyższych. Dla adepta rozwoju oznacza to ukierunkowanie na realizację lekcji z tego poziomu. Samooszukiwanie siebie poprzez wypieranie tej potrzeby, dystansowanie, nie uwolni od konieczności jej przepracowania, bowiem wiedza płynąca z lekcji, stanowi bazę do transformacji siebie. Wiedza ta jest osobistym drogowskazem, którego nie można otrzymać z innego źródła.

Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska

Więcej w tej kategorii: « Rozwój DLXXXV Rozwój DLXXXVII »
Powrót na górę