Nie można cofnąć czasu, ani zmienić biegu wydarzeń. Każde doświadczenie, a zwłaszcza bardzo traumatyczne odciska swe piętno na ludzkim DNA, co owocuje określonymi problemami zdrowotnymi, tam gdzie zabrakło miłości lub rozkwitem tam, gdzie wydarzeniom towarzyszyła ta najcudowniejsza Energia. Skutki są skrajne w doświadczeniu.
Ludzkie wyobrażenia o sposobie urzeczywistnienia pewnych istot są bardzo odległe od rzeczywistości. Jeśli chcesz poznać cudzą ścieżkę - powiadają Indianie, załóż mokasyny człowieka potrzebującego pomocy i idź w nich tysiąc mil. Podobnie jest w innych aspektach rzeczywistości. Nie możesz jednak pomóc realnie, jeśli nie zrozumiesz problemu, a nie rozumiesz, bo z własnej perspektywy, nie możesz.
Trzeba zatem wejść w rolę ludzkich odczuć, ból, cierpienie, aby znaleźć sposób. Trzeba kochać, żeby taki pomysł pojawił się w umyśle.
Zaufaj swemu sercu. Ono zna opcjonalną drogę. Kochaj siebie i świat. To wystarczy, aby dotrzeć do celu podróży. Tą drogą podążają wszyscy, którzy wybrali miłość na przewodnika. To najcenniejsze diamenty w urzeczywistnieniu. Mocne, ale subtelne. Doskonałe.
Miłość jest niepodzielną energią, co oznacza, że integruje, łączy bez względu na odległość mierzoną w kilometrach czy wymiar. Jeśli otworzysz serce, czujesz tych, którzy Cię kochają. Oni zawsze są z Tobą, nie tylko w Twoim umyśle.
Świat ludzkich myśli i ich realizacji, przemija. Zostaje jedynie to, co Jest. Świadomość.
Teraz istotny jest spokój. Medytacja. Jej owoce są uzależnione od uzyskanego poziomu rozwoju świadomości.
Transformacja trwa.
Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska
Obraz autorstwa Truong Trinh z Pixabay
