Ostatnie stulecie przyniosło wiele bolesnych doświadczeń. Nie ma chyba w Europie rodziny, która nie opłakiwałaby kogoś bliskiego. Potencjalnie każde ludzkie doświadczenie ma poszerzać wiedzę o naszej ludzkiej kondycji i służyć rozwojowi świadomości.
Czym jest ten rozwój?
Z mojego oglądu rzeczywistości, każdy wybór i podążające jego torem działanie powinno służyć doświadczeniu jego skutków i zmianie, jeśli nie służy naszemu wzrostowi.
Często zmiana wiąże się z wewnętrzną walką "starego" z "nowym", ale wewnętrzna pewność, imperatyw wzrastania powinien zadecydować o kierunku dalszej podróży.
To, co wybieramy jako nasz cel do urzeczywistnienia, jest integralnie związane z dotychczas ukształtowaną sylwetką wewnętrzną, a mianowicie z cechami takimi jak: humanitaryzm, a wraz z nim zdolność do współczucia, miłosierdzia i odczuwania serdecznej więzi z innymi, mądrość, sprawiedliwość, wstrzemięźliwość itd. To poza wewnętrznymi predyspozycjami i preferencjami, owe cechy i poziom ich rozwoju decydują o kolejnych wyborach.
Nasze twórcze wyrażenie siebie jest odzwierciedleniem ukształtowanych przez nas dotychczas cech, jest miernikiem naszego rozwoju, naszej doskonałości w wyrażaniu miłości, współczucia, miłosierdzia, zainteresowania światem innych ludzi, poszerzania wiedzy, uczciwego traktowania innych i tak dalej. Doskonałe cechy są warunkiem rozwoju w wyższej oktawie życia, tak więc jest to przede wszystkim nasz własny "interes", a nie wyświechtane przez ząb czasu slogany moralistów.
