Witaj na blogu!

Rozwój DCCLXXIV

Rozwój DCCLXXIV

Trudności życiowe często finalizują w negatywności, ale nawet wówczas, gdy niewidzialne siły ciągną po spirali w "dół" nasze uczucia i myśli, możesz ten proces powstrzymać.
Czego potrzebujemy?
Odkryć wypływające z serca źródło pozytywności.

Pozytywne uczucia ugruntowane poprzez kreatywność i medytację, rozluźniają okowy negatywności wynikającej z bieżących życiowych doświadczeń. Ponieważ otwierają serce na Miłość, odkrywają nowe możliwości i rozwiązania problemu, a tym samym wciągają na pozytywny szlak, który umożliwi w miarę harmonijnie wznieść się na wyższy poziom zrozumienia siebie, swoich potrzeb i umiejętności ich rozwiązywania. W ten sposób budujemy zaufanie do siebie i wzrastamy w moc.

Pozytywność stanowi jądro ludzkiej odporności. To istotna informacja w świecie, gdzie tak wielu ludzi cierpi z powodu ujawnionego lub nie, deficytu odporności, następstwem którego jest eskalacja zachorowań na raka, schorzenia autoimmunologiczne, alergie itd.

W badaniach dotyczących reakcji na kryzysy osobiste, zespół badaczy pod kierunkiem profesor Fredrickson zaobserwował, że ludzie, którzy potrafią podnieść się z nieszczęścia, zachowują pewną dozę pozytywności. Nie zaprzeczają nieszczęściu, ale potrafią odwrócić kierunek opadającej spirali i powrócić do równowagi.
Czy dostrzegasz na tym etapie rozważań korzyść, którą jest świadomy rozwój pozytywności, albo jak kto woli, uczuć wyższych?

Reakcja na stres fizycznego serca człowieka jest również uwarunkowana poprzez zasoby pozytywności, czyli stabilizację emocji na poziomie uczuć wyższych. Okazuje się, że pozytywność przezwycięża sercowo-naczyniowe skutki negatywności. Jak określa profesor Fredrickson jest ukrytym wyłącznikiem służącym do anulowania zmian. Nie oznacza to, że pozytywność zapobiega kołataniu serca czy wzrostowi ciśnienia krwi w trakcie stresu, ale przyczynia się do opanowania reakcji alarmowej organizmu spowodowanej przez stresor i przywraca zarówno spokój serca, jak i prawidłową wartość ciśnienia tętniczego. Pozytywność zatem ułatwia przystosowanie do nowych warunków życia minimalizując koszty związane z negatywnymi emocjami, które pojawiają się w obliczu nowych wyzwań.

Christian Waugh, badacz z Uniwersytetu Stanford, który wykorzystał magnetyczny rezonans jądrowy (MRI) do oceny zależności dotyczącej wychodzenia z trudnych sytuacji u ludzi reprezentujących różne style osobowości doszedł do następujących wniosków:

  1. U osób cechujących się większą elastycznością, szybszy powrót do równowagi w obszarach mózgu odpowiadających za uczucia.
  2. Mniejszą aktywność w obszarze kory przedczołowej, które badacz zidentyfikował z reakcją zamartwiania się.
  3. Im bardziej ludzie martwią się o możliwe problemy w przyszłości, tym wolniej dociera do nich, że właśnie uniknęli trudności w teraźniejszości.
    Ludzie elastyczni, łatwiej adoptują się do środowiska, w którym przychodzi im żyć.
    Powstrzymują się od zamartwiania na zapas i rozpamiętywania przeszłości, koncentrując uwagę na teraźniejszości i postawie pozbawionej osądzania. Otwartość, jako skutek stabilizacji rozwoju na poziomie uczuć wyższych pozwala im docenić teraźniejszość i znaleźć dobro wśród zła.

Czy można wypracować wyższy stopień elastyczności? Profesor Fredrickson potwierdza, że tak. W jaki sposób? Zwiększając zasób uczuć wyższych na stabilnym poziomie, a więc pozytywność.
Im więcej ludzie doświadczają pozytywnych emocji, tym większa elastyczność.
Kiedy człowiek doświadcza pozytywnych emocji?
Kiedy dokonuje wyboru z serca, bez presji zewnętrznej, bez osądów czy oceny. Czuje się wolny w swym wyborze. Według badaczy problemu, elastyczność jest zasobem, który można zbudować!

Wskazanie na możliwość bardziej otwartego potraktowania przeciwności losu niejednokrotnie wyzwala pozytywność, której efekty są mierzalnie (ciśnienie krwi, tętno).

Medytacja serca sprzyja generowaniu i stabilizowaniu pozytywności, co skutkuje otwarciem serca na odczuwanie Miłości i sprzyja transformacji oglądu rzeczywistości i samego siebie. Miłość własna sprzyja pogłębianiu wiedzy o swym potencjale, co owocuje zmianą sposobu i jakości życia.

Pewnego wieczoru stary Indianin opowiadał wnukowi o walce, jaka toczy się w człowieku.
"Synu, mówił, to walka pomiędzy dwoma wilkami w nas.
Jednym jest zło.
To gniew, zawiść, zazdrość, smutek, żal, chciwość, bezczelność, rozżalenie, poczucie winy, uraza, uniżoność, kłamstwo, zarozumiałość, pycha i egoizm.
Drugim jest dobro.
To radość, pokój, miłość, nadzieja, ukojenie, skromność, życzliwość, dobra wola, empatia, hojność, prawda, współczucie i wiara".
Wnuk zastanowił się chwilę, a potem zapytał:
"Który wilk zwyciężył?".
Stary Indianin odpowiedział po prostu
"Ten, którego będziesz karmił".

Anonim, "Positivity" - Barbara Fredrickson


Pozdrawiam
Teresa Maria Zalewska


Zdjęcie autorstwa  Silviarita z Pixabay

Więcej w tej kategorii: « Rozwój DCCLXXIII Rozwój DCCLXXV »
Powrót na górę